edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
TRENDY 2018-03-26

Chciałem
napisać wiersz
o przemijaniu
o bólu miłości
o radości kochania
ale zgubiłem myśl
gdy mimochodem
otworzyłem strony
aktualnych wiado
mości
a tam
sędzina w bikini
z ciałem jak marzenie
rajdowiec z rekordem
po setnym okrążeniu
księżna w kościele
w białym płaszczyku
który jutro zapewne
będzie w sklepach 
hitem
odważne zdjęcia
wieszaków
kilku chłopaków
napakowanych
kilka gwiazd
(tak zwanych)
powiedzmy że ubranch
a jak już ubranych
to w zawrotne sumy
ujęło mnie zdjęcie
trumny
bardzo okazałej
widocznie ma zrobić 
wrażenie w zaświatach
żeby aniołowie 
niebiescy wiedzieli
co jest trendy
i skrzydła w te pędy 
zanieśli do stylisty
więc nie napiszę
mała strata
będąc w temacie
myślę 
w co się ubrać
na koniec świata


ISKANIE 2018-03-22

Do kochania
potrzebny drugi 
człowiek
do nienawiści
tak samo
bo człowiek
to zwierzę 
społeczne
patrz
orangutan
do iskania
potrzebje drugiego
orangutana


HERBATA 2018-03-22

Późne popołudnie
pachnie herbatą
słońce herbacieje
nad filiżanką
snują się
pachnące 
herbaciane chmury
Cejlon gorący
w czajniku
sen o Jawie
paruje 
w środku zimy
pachnące
herbaciane lato
czas się zatrzymał
na herbatą


CAFE ORBI 2018-03-17

Nad Cafe Orbi
słońce
nieco zadumane
nie wie czy 
to Pekin jeszcze
czy już czeska Paga
zamoczy promień
w czerwonym winie
i tak mu dzień minie
na lekkim rauszu
ruszy nad Kanadę
po nim towarzystwo
nieco szemrane
cieni przedwieczornych
rozpanoszy się
przy stoliku
(rade z Ziemi obrotów)
zamówi bez liku
piw ciemnych a mocnych
szybko ich zamroczy
noc która
nadejdzie dostojnie
w sukni wieczorowej
poprosi o likier
i kawę czarną
będzie pić do rana
wpadnie tu na chwilę
spadająca gwiazda
spełnić wreszcie
swoje skryte 
marzenie
więc rozbłyśnie
nim zniknie
w oka mgnieniu


POCIĄG DO JASŁA 2018-03-16

Na Saskiej Kępie
na ulicy Francuskiej
w tej kafejce 
gdzie Osiecka bywała
przed laty
wipijamy łyk słońca
z łykiem herbaty
za chwilę pojedziemy
na Główny
bo to niedziela
może spotkamy tam
samego
Wojtka Młynarskiego
albo starszych Panów
dwóch
oni nam powiedzą
kiedy pociąg do Jasła
i że spadnie śnieg
chociaż to 
środek lata
no bo wiadomo
od dawna
że śnieg pada
na pociąg do Jasła


TRIBUTE TO STEVEN HAWKING 2018-03-16

Wciągnęła cię
czarna dziura
poza choryzont 
zdarzeń
tak ważnch dla nas
zwykłych zjadaczy
tak mało znaczących
dla wszechświata
w krótkiej
historii czasu


żałobnie zagrały
struny
czasoprzestrzeni
na Ziemi
ale tam zapewne
spotkasz się 
z Alberem
połączą się
dwie galatyki
Geniuszu 
i powiesz mu
Kolego
wreszcie uzgodnimy
Teorię Względności
z Teorią Wszystkiego


teraz znasz już 
Prawdę
w tym stanie 
osobliwym
gdzie Początek
jest Końcem
a Wszystko
Niczym


PANACEUM 2018-03-15

Boli mnie w krzyżu
od noszenia krzyża
codzienności
od rana do nocy
dopóki nie złożę
ciała do snu
ono przeleży do rana
na wpół martwe
a dusza ożywiona
pobiega po snach
dopóki ze snu 
nie wstanę
i tak na wpół
zmartwychwstały
znowu poniosę
to brzemię
dopóki nie pójdę
na całość
i nie zasnę
snem nieprzespanym


WIARYGODNOŚĆ 2018-03-14

Ty
lampo uliczna
która przygasasz
gdy mój pies cię
czasem zmoczy
moczem
Ty
kamieniu leżący
na mojej drodze
w milczeniu
do czasu
gdy butem cię odkopnę
Ty
puszko po piwie
leżąca cicho w trawie
powierniczko tajemnicy 
pragnienia
do czasu 
gdy butem cię nadepnę
Ty
gwiazdo Betelgezo
która patrzysz na mnie
obojętnie
z kosmicznego oddalenia
Wy
nieświadomi świadkowie 
mojego tu i teraz
absurdalnego
jak wieczność 
i kosmos
więc na pewno
Sąd Ostateczny
zakwestionuje
waszą wiarygodność


DRUGIE PIWO 2018-03-13

"Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę" -z piosenki  "Za szybą"



Na spacer pójdę
z psem bez smyczy
pies coś tam szczeknie
do księżyca
ty nie dzwoń do mnie
bo już jestem stary
z wagarów życia
tylko wspomnień nici
otrząsnąć się z nich 
trzeba jak pies
napiszę jeszcze
jakiś wiersz
wyjdę na balkon
i zapalę 
całkiem spokojnie
dopiję drugie piwo
więc nie dwoń do mnie
już nie jestem 
młody
czas mnie nauczył 
pogody


CZKAWKA 2018-03-12

Da
wanie
antonim bra
nia
postawa
wysoko no
towana
godna pro
pagowania
zale
cana w szkole
i wiernym
z ambony
wartość ta
w narodzie
ugrunto
wana
więc dają wszyscy
co mogą
grosz Owsiakowi 
Ojcu miliony
nie wspomnę
co mężom
dają żony
dają z siebie
sportowcy
ostatnie poty
żebyś tele
widzu
siedzący w fotelu
poczuł ducha
walki i ra
dość zwysięstwa
politycy roz
taczają wizje
powszech
nego szczęścia
a ich akolici
dwoją się
i troją
tłumacząc tobie
ciemny ludu
jedynie słu
szną rację
dając pospo
licie ciała
już kończę
bo mi czka
wka po pi
wie popa
lić da
ła


ODA DO PUSTAKA 2018-03-07

Pustaku
z wierzchu twardy 
kanciasty
chociaż w środku 
pusty
od której to pustki
nazwę zacną nosisz
a lose twoim 
dźwiganie
w wieloletnim trudzie 
brzemienia całego
zastępu pustaków
od jednej formy braci 
multibliźniaków
tyś opoką ściany
murowanej


ona to może
olśniewać 
fakturą i kolorem
tynku
finezyjnym rysunkiem
tapety
a ty niestety
ukryty za sztafarzem
obrazków
bibelotów
fototapet
nie możesz 
ukazać surowego piękna
ściany
co dopiero murowanej


ale nie martw się
na bok smutki
twoim zacnym imieniem
jako już się rzekło
nazwany zostanie
najlepszy gatunek
ludzi nowoczesnych
pięknych i bogatych
nieśmiertelnych
królów życia
z pierwszej strony
tapety
(przepraszam- gazety)


tak więc Pustaku
raduj się
śmiej się śmiechem
pustym
jak na pustaka przystało
bo zakres twojej
szlachetnej nazwy
ogarnie ludzkość
całą
a wtedy
należy zmienić
powiedzenie że
zostanie kamień
na kamieniu
na taką -
zostanie pustak
na pustaku
(a nawet nie)


DRZEWO JOUZEGO 2018-03-05

Jestem
drzewem Jozuego
zasadzonym przez wiatr
na pustyni
wyciągam stukrotne
ramiona do Pana
a Pan nakazuje mi
poprowadzić lud
wybrany
do Ziemi Obiecanej
lecz nie mogę
postąpić kroku
zaplątany w piach
korzeniami 
a lud zbuntowany
(węże i skorpiony)
zmyka nocą do nory
gdzie odprawia 
mroczne modły
do Słońca
jakby było Tobą Panie


SEPARATOR 2018-03-02

Ja
separator
jestem tu po to
by separować
jak nazwa wskazuje
tędy pojadą
tramwaje z ludem
tędy rządowe
limuzyny


a jeśli która
wbrew racji stanu
pojedzie 
ponad podziałami
idea 
choć piękna
z rzeczywistością 
zderzy się twardo
kołami


nie da się jechać 
do przodu nawet
pancerną limuzyną
gdy gumy zdarte
przeterminowane
i takież same
doktryny


PO CO 2018-03-01

Błądzę
po horyzońcie
zdarzeń
nie wiem
co się wydarzy
na orbicie
domysłów i marzeń
ale wiem
że zasypiesz
moje ślady
które zostawiłem
we mgle
piaskiem czasu
i ci którym
będę najmilszym 
wspomnieniem
i ci którzy
przejdą
po ich śladach
też niebawem
opadną
na dno klepsydry
martwym 
gwiezdnym pyłem
i wtedy 
zostaniesz sam
z pytaniem
po co to było


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]