edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
LAWENDOWA 2017-04-01

Przeszedłem
lawendową ścieżką
po marzeniach
po złudzeniach
po mirażach tęczy
złoty blask słońca
oślepił mnie
i rozdeptałem
kwiat lawendy


https://www.youtube.com/watch?v=M9oQ7OfYLQ4


Z PUSTEGO 2017-03-31

Nie ma już co pić
pusty kufel
z pustego trzeba nalać
jest z czego - 
z nieba
pełnego gwiazd


APOLLO RZYGAJĄCY 2017-03-30

to już jest ponad wytrzymałość 
boga o nerwach z tworzyw sztucznych

                  Apollo i Marsjasz - Zbigniew Herbert



Podczas wizyty
u weterynarza
z moją suką Matyldą
poprosiłem o tabletki
na odrobaczenie
Pani weterynarz
(piękna jak Wenus Botticellego)
zapytała czy mam możliwość
skontrolowania kupy pieska
odpowiedziałem
oczywiście
każdy ma możliwość
skontrolować gówno
swojego psa
(i swoje)


podczas oględzin
nie stwierdziłem
zbytniej inwazji pasożytów
ale pomyślałem
że z badania psiego gówna
w romantycznej scenerii 
wiosennej nocy
z poświaty latarki
(przecież musiałem użyć)
i srebrnego Saturna
może powstać 
nowa gałąź sztuki
powiedzmy fekalnej
jako progresywne rozwinięcie
koncepcji sztuki konkretnej
którą Zbigniew Herbert
postulował
w metaforycznym opisie
flaków Marsjasza


widzę spadający meteoryt
i domyślam się
że Apollo się zrzygał






SPOTKANIE 2017-03-29

Myślałem czasem
o Tobie Przyjacielu
z lat czterolistnej
koniczyny
kiedy nasze były
z naszych lat 
dziewczyny 
kiedy pod szarym niebem
peerelu
graliśmy nutę wolności
ściągniętą od
Rollingstonsów
później drogi nasze
zasnuła mgła czasu
ale odnalazłem Cię
przy schyłku
naszych dni
i zastanawiam się
jaki w obrocie planet 
szemrany przekręt 
sprawił że zamiast 
w alei gwiazd
spotykam cię 
na oddziale zamkniętym


ULICA BACZYŃSKIEGO 2017-03-25

Na ulicy Baczyńskiego
drzewa nie płyną
nad gwiazdami
ale stoją bezradne
w obliczu ruchu planet
i porastają cicho
w słoje czasu


na chodniku liść
z poprzedniej jesieni
jak wyrzut sumienia
że nie zasuszony
gdzieś pmiędzy stroną
pierwszą i ostatnią
w tomiku wierszy
nienapisanych


okien wygasłe oczy
pod numerem
trzynastym


IKARY (2) 2017-03-24

Lecimy nad ziemią
skrzydłami wyobraźni
ogarniamy przestworza
i morza
i ludzkie mrowie
dopóki nam ktoś nie powie
weź ty się ogarnij
wtedy ryjemy
mordą w ziemię
zdziwieni


PAMIĘĆ 2017-03-23

Co by tu jeszcze
ocalić od zapomnienia
już wiem
sąsiadkę
z alzheimerem
którą prowadzą na spacery
po zapomnianym świecie
jej zapomniane dzieci
dopóki serce pamięta
że ma bić
bez względu na to
czy Bóg jeszcze
o niej pamięta


ZNÓW WIOSNA 2017-03-22

Znów wiosna
zakwitają w ogródkach
kwiaty i bukszpan
zielenieje 
będzie z czym pojechać
na cmentarz
i ustawić bukiety 
na nagrobkach
jeszcze tylko wyplewimy
podręcznym nożykiem
wybujałe wiosenne trawy
i inne rozkwitłe 
chwasty wokół grobowca
niech nie zakłócają 
majestatu nekropolii
dopóki my 
żywi
wyznaczamy standardy
wiecznego spoczynku


NA CMENTARZU 2017-03-19

Tu umarli
dzielą się ciszą
nie słyszą spazmu modlitw
tych którzy zostali
po tamtej stronie śmierci


jedynie
kamiene nagrobne
ze znakami czasu
zastygłego w wieczności
nasłuchują
ale nie znają mowy umarłych
więc niczego nie zdradzą


płomień świecy
waha się
czy płonąć
i dawać złudną nadzieję
czy zgasnąć


jakby to od niego zależało


DRABINA 2017-03-17

Układam słowa
na kształt
drabiny Jakubowej
z nadzieją
że zejdą po niej 
Anioły


gdy nie doczekam
wejdę po niej
i zapytam na szczycie 
dlaczego Niebo milczy


potem się obudzę 
z głową na kamieniu
posłucham uważnie
co kamień ma
do powiedzenia


DESYGNAT 2017-03-16

Mówisz mi
że wszystko jest do dupy


nieprawda


grzebień jest do włosów
szczoteczka do zębów
cążki do paznokci
pomadka do ust


może tylko majtki
w jakimś procencie
wypełniają rolę
desygnatu


więc nie mów tak


papier toaletowy
mógłby za bardzo
urosnąć w dumę


HERAKLIT Z JASŁA 2017-03-14

Panta rhei 
wszystko płynie
pomyślałem o tym
nie nad zatoką Frisco
nie nad Niagarą
nie nad Amazonką
ale stojąc wieczorem
nad pokrywą
studzienki ściekowej
na moim osiedlu 
w mieście Jaśle


chlupotały tam
codzienne opowieści
o kąpielach
myciu garnków
myciu zębów
spłukiwaniu odchodów
etcetera


pomyślałem
jestem rybą
w rzece Heraklita
(jak sugerowała poetka)
mimo że stoję
na suchym lądzie
po tym jak wyskoczyłem
z wód płodowych


to zapewne
krótka przerwa
na zachłyśnięcie się 
powietrzem
i zaraz wrócę do wód
(tym razem gruntowych)


ZDAWKOWOŚĆ 2017-03-14

Między nami
padają słowa
już w ustach
martwe
puste ziarna
bylegadania
z których wyrasta 
kłos 
nabrzmiały niczym


PRZEBUDZENIE 2017-03-13

Kiedy śpisz
i śnisz
swój świat marzeń
przedziwnych zdarzeń
pragnień które
się stają
i wołają 
chodź do mnie
to ja
a ty nagle
budzisz się
to tak jakby
słońce nagle zgasło
chociaż właśnie
świeci ci
prosto w oczy


BYĆ POETĄ 2017-03-13

"Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże...
                    Magdalena Czapińska - "Być kobietą"


Być poetą 
marzę o tym
zanurzony w prozie życia
być poetą ekscentycznym
który z niczym się nie liczy
łamać wszelkie konwenanse
być papieżem awangardy
Słowackiego i Tuwima
delikatnie mieć w pogardzie


Nosić się dość nonszalancko
trzymać buta w butonierce
whisky pić
palić cygara
pięknym paniom łamać serca
i mięc tłumy wielbicieli
albo raczej wielbicielek
marzę o tym
świątek piątek
czy ja pragnę aż tak wiele?


Ach poetą być nareszcie
myśl ta ciągle mnie dopada
kiedy piszę sprawozdanie
albo 
donos na siąsiada


KRĘGOSŁUP 2017-03-06

Bracia Kręgowce
w Waszym imieniu
dziękuję Naturze
za to 
że wyzwoliła nas
z chitynowego pancerza
i dała nam skórę


dzięki temu
możemy bezpośrednio
dotykać powietrza
czuć jego wiosenne ciepło
i zimową rześkość
napawać się 
wilgotnością wody
i oddawać się słońcu
które opromienia
nasze jestestwa
(nawet te gruboskórne)
a wszystko 
dzięki kręgosłupom
ktore niewidzialnie
i bez rozgłosu
niosą je
dopóki życia


przy tej okazji
chciałbym przestrzec was
Bracia Kręgowce
przed tak zwanym
kręgosłupem moralnym
sprzeczny to z Naturą
wynalazek mojego gatunku
(homo sapiens)
może się złamać
przy pośliźnięciu
na byle gównie


CHUSTECZKA HIGIENICZNA 2017-03-03

Nasz Zbawiciel
leży w psychiatryku
ukrzyżowany pasami


w odruchu samozachowawczym
krzyczy 
nie jestem Jezusem
jestem świrem


ale nikt mu nie wierzy


siostra Weronika
przebija Jego ciało
igłą strzykawki


jeszcze wytrze Mu twarz
chusteczką higieniczną
i odniesie pobraną krew
do analizy


Matka
w rozpaczy
dopija wino z Kany
już mocno wywietrzałe
z cudu


DAREMNIE 2017-03-02

Daremnie
cóż znaczy daremnie
że niby bez sensu
że niby bez zysku
bo i tak nic nie będzie
z tego co by się chciało
z tego że się kochało
kiedyś
a teraz 
pod koniec lat
przesypujesz 
w klepsydrze piach
z pełnego próżności
w coraz bardziej puste
chcąc wyrównać bilans
zysków i strat


W SPRAWIE KOTA 2017-03-01

Umrzeć - tego nie robi się kotu.
                  Wisława Szymborska - Kot w pustym mieszkaniu


A jednak można
zrobić to kotu;


umrzeć
i zostawić biedaka
w pustym mieszkaniu
pełnym mebli,
dywanów, 
wierszy schowanych
w szufladach
i dyplomem Nobla.


Ostatecznie
nie byłoby to najgorsze;
kot jakoś sobie poradzi,
ale co będzie,
gdy zacznie miauczeć
pod bramą Piotrową?


Czy wyślą Archanioła 
z mieczem ognistym?


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]