edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
GDY SPOTKAMY SIĘ BRUNO 2017-01-31

Usiądziemy w podłej knajpie
gdzieś taką znajdziemy
nie będziemy musieli
oddać płaszczy do szatni
i nałożyć uśmiechu
numer jeden wchodząc 
przybrać pozę
oto wchodzę


zamiast menu zamówimy
od razu dwa piwa
bo kto tu słyszał
o menu
barmanka 
dziewczyna szczera
bez firmowego uśmiechu
odprawi nas 
mętnym spojrzeniem
dziesięć się należy
więc damy dziesięć
za popłuczyny po piwie
usiądziemy przy stole
z minionej epoki
(minionej szczęśliwie)
i pogadamy


o naszej młodości
o tamtym piwie
nie byle jakim
(chociaż chrzczonym)
o dziewczynach zaliczonych
po stronie strat
o tym jaki piękny
mógłby być świat
pod rządami poetów
ale niestety
i o czasie
którego chyba
niewiele nam zostało
więc szybko zamówimy
następne dwa piwa


PROSTY SPOSÓB 2017-01-30

Zadławiłem się treścią
nadzwyczajnej wiadomości
obwieszczonej mi 
do wierzenia
przes speców od ustalania 
obiektywnego spojrzenia
więc pobiegłem do kibla
i wyrzygałem wszystko


i odzyskałem
subiektywne spojrzenie
na rzeczywistość


WODNIK 2017-01-28

Płynę przez czas 
czasem przez przestrzeń
przez prozę życia 
płynę wierszem
stylem prostym
bez pozy
kim to nie jestem


lubię z Panną
popluskać w wannie
i pogadać z Rybą
ta ma dużo 
do zmilczenia
na każdy temat
i bez powodu
nie musi lać wody


za kołnierz 
też nie wylewam
dbając o poziom
wilgotności
chętnie polewam
gościom z dzbana nocy
gwiazd spadających roje
niech sobie goście
roją 
aż spadną
w topiel snu


a w zodiaku
patrzy na mnie z byka
zoomorficzne towarzystwo
bo ni Rak ni Ryba
a dobrze pływa
w mętnej wodzie nocy


MROK 2017-01-27

Gdy zamknę pod powieką
ostatnie iskry dnia
i własny cień mnie opuści
samotnie wejdę w mrok 
za krokiem krok
poprowadzi mnie 
fałszywa gwiazda Jowisz
w ciemność
a potem 
gdy nad ziemią
milion gwiazd się zapali
w bezsensie istnienia
a kilka spadnie i zgaśnie
bez wyjaśnień i uzasadnień
jak nasze marzenia
ot tak od niechcenia
odlecę w noc
i zatracę się 
w niby-półcieniach
jak cisza
w słowach bez znaczenia


MONITORING 2017-01-25

W barze Nadzieja 
monitoring


kamery
jak szklane oczy Anioła Stróża
obiektywnie wpatrzone
bez mrugnięcia plastikową powieką
na strużkę piwa z syfonu
na pianę zbyt obfitą
na drobne wysupłane z kieszeni
na niecierpliwe palce
stukające o blat
w oczekiwaniu na objęcie 
zimnego szkła bo już
nie pamiętają
ciepła jej ciała
na mętną przeszłość
jak to mętne piwo
na najbliższą przyszłość
która powoli wlewa się
do kufla


czasem zarejestrują 
mętne spojrzenie 
zapatrzone w pustkę
w której ukrył się Bóg


NIEUCHWYTNOŚĆ 2017-01-24

Nosisz w sobie
narastający ciężar 
mijających lat 
godzin i minut
chwil nieuchwytnych
ulatujących zawsze
w przeszłość która za mgłą
a przyszłoś jeszcze za mgłą
tylko teraźniejszość
bliska jak oddech 
i uderzenie serca
ale to za mało
by ją uchwycić i zatrzymać
jak bańkę mydlaną


STO LAT 2017-01-23

Nie życzcie mi
stu lat
nie chcę żyć tak długo 
w miejscu w którym 
Kain rozdaje karty
w grze o życie
najwyżej
dziewięćdziesiąt 
dziewięć
(jak w supermarkecie) 
i to by było
na tyle


PODRÓŻ 2017-01-23

Jak dotychczas
sześćdziesiąt sześć razy 
okrążyłem słońce
kosmicznym wehikułem
Ziemia
w podróży do nikąd


na końcu dowiem się
(albo nie)
że może sensem 
tej podróży
była sama podróż


MOTYLE 2017-01-21

Jak nagłe
na łące motyle
tak nagle
migoczą 
w nudnych godzinach
kolorowe chwile


chcesz je uchwycić
i przyszpilić
a one ulatują
przez palce razem z czasem


a które uchwyciłeś
w pułapkę fotografii
leżą teraz w albumach
na dnie szuflady
martwe
jak przyszpilone 
motyle


NA ODWYKU 2017-01-19

Na odwyku
w Klubie Anonimowych Poetów
odbywa się terapia powrotu
do trzeźwego przeżywania
aktu twórczego


Anonimowi Poeci
odżegnują się tu od
różnej maści wykolejeńców 
sztuki słowa
zastępujących poetyckie 
piękno
pokracznym zderzeniem
semantycznych nonsensów
kakofonią brzmień
i surrealizmem obrazu
poetyckiego
niewiele różniącego się
od pijanego zwidu
nałogowca który
widzi białe myszki
po drugiej stronie
księżyca
i miast pisać dytyramb
na cześć latarni nocy
prowadzącej zakochanych
drogą szczęścia
wyżyguje swoje wymiociny
na nieskalaną biel kartki
enuncjując że
półdupek księżyca
zwisa nad sedesem ziemi


Anonimowym Poetom 
na myśl o tym 
zaczynają drżeć ręce
i wysycha atrament


NIGDY NIC 2017-01-18

Jak gdyby nigdy nic
nie było między nami
przejdziemy obok siebie
ze swoimi sprawami
ot tak sobie
jak przypadkowi
niecodzienni przechodnie
żadnych dwuznacznych
spojrzeń
nie zmylimy kroku
i nawet nie będziemy
dziękować losowi
że kiedyś rozplątał
nasze drogi


ot tak
jak gdyby nigdy nic


TANIEC 2017-01-16

W tym tańcu
ty mnie poprowadzisz
zapraszam cię nader
serdecznie 
ale wiem
że zaraz zmylę krok
tym bardziej
im więcej ciebie
we mnie


a gdy już 
odtańczysz ze mną
wszystkie figury
pokraczne
zostawisz mnie
z nieodpartym pragnieniem
żeby znów z tobą zatańczyć
i tak bez końca
aż po kres


MOJE SŁOWA 2017-01-15

Nie dyktuj mi wierszy
jak tym
którym dyktowałeś Pismo
moje wiersze
niech będą moje


moje słowa
nie stworzą nieba
ani ziemi
nie odzielą światła
od ciemności


one nazywają tylko to
co już zstało nazwane


białe białym
czarne czarnym


STED 2017-01-14

Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam
cały jestem zbudowany z ran

                          Życie to nie teatr - Edward Stachura


I wyszedłeś na przestworza
z ostatniego balu u artystów
zapewne zapomniałeś zmoczyć łeb
w fontannie
(może była nieczynna)
i spaliła cię gorączka 
która toczy każdego z nas
powoli i nieubłaganie
ale czasem wybucha nagle
pożarem obłędu


zdążyłeś jeszcze 
przecudowny stworzyć wiersz
przez zadzierzgnięcie
(jak napisano w raporcie milicyjnym)
zrzuciłeś wreszczie duszę
którą wiecznie miałeś na ramieniu
a ona bez żalu odpłynęła 
białą lokomotywą
(ale tego nie było w raporcie)


Bruno poszedł sam na piwo
i dotychczas nie powrócił


MILCZENIE (2) 2017-01-10

Nie odpowiem ci
w żadnym języku
na pytania bez odpowiedzi
mogę tylko próbować
w tej mowie bez słów
która się nazywa
milczeniem
i myślę
że zrozumiesz
a kiedy już pomilczymy
chwil parę
albo wieczność
ostateczną odpowiedź
da nam Bóg
jeżeli się odezwie


ZIMA KAJA 2017-01-09

Nareszcie zima
jak wtedy gdy zima 
znaczyło zima
i gdy wszystko 
było proste
i tajemnicze zarazem
biało białe
chociaż buty 
nie tak doskonałe
jak dzisiejsze markowe
a sanki z tektury
mknęły
z byle jakiej górki
na pzurki
i lądowały w objęciach
królowej śniegu


OZIĘBIENIE 2017-01-08

Anioły na mrozie
okrywają się skrzydłami
bo tylko skrzydła mają
by się ochronić
przed chłodem serc
wiejącym od ludzi
i wbrew prognozom
notują postępujące
oziębienie klimatu


SZOPKA 2017-01-06

W tym roku
Trzej Królowe
przwieźli dzieciątku
oprócz złota
(które traci na wartości)
i kadzidła
(jakżeż niezbędnego
do kadzenia)
baryłkę ropy
(której ceny rosną)


mirrę polecają
joko suplement diety
na wszelkie dolegliwości
dostępny w aptekach
radząc
by Maryja i Józef
zapoznali się
z treścią ulotki 
albo skontaktowali 
z Herodem Antypasem
lub Sanhedrynem


ZEGARY 2017-01-05

najpewniejsza jest
pewność zegarów


słychać to w ich pogaduszkach
zwłaszcza nocą
gdy nagle zdradzaich je cisza
lecz jest im to obojętne
jak wszystko 
co się wydarzyło za dnia
przy ich cichej aprobacie


tak tak tak


tak było
tak miało być
wszystko co było
i pewne są
że jutro będzie tak 
jak ma być


najbardziej cyniczny
jest zegar z kukułką
przekonany
że jutro znowu
zrobi komuś kuku
w czarną godzinę


EMPATIA 2017-01-04

Boleję
nad twoim bólem
troskam się 
twoją troską
smucę się 
twoim smutkiem
raduję się
twoją radością
ale gdy jesteś obojętny
i wszystko olewasz
czuję się jak nocnik


coraz to pełniejszy
i cieplejszy


KONCERT 2017-01-03

Na cienkiej strunie czasu
w rytmie zegarów
gramy nasze opus vitae 
 pierwsze
i ostatne 
dopóki struna nie pęknie


solo gramy samotność
miłość w duecie unisono
(albo tak nam się wydaje)


akompaniuje orkiestra 
w której wszyscy fałszują
bo właściwie nikt nie wie 
kto dyryguje


albo zawinił ten
który pisał nuty


ŻYCZENIE 2017-01-01

Życzę Wam
żeby miłość
rosła w Was jak drzewo
wiecznie zielone
odporne na wiatry halne
zimy mroźne
lata upalne
a każdą wiosną
zakwita nową nadzieją
i potężnieje


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]