edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
KIEDY RANNE WSTAJĄ ZORZE 2016-11-30

Kiedyś to było życie -
po festynie w gminie
budzisz się o świcie
w życie
obok ona już pusta
więc ją rzucasz bez żalu
w mlecze
ale co dalej
do domu daleko
pod drzwiami mleko czeka
a tu czkawka
dobrze że nie mżawka
baba goni krowę na łąkę
nie wydoisz jej
no chyba że biedronkę
co ci po nosie łazi
boża krówka
więc ją wzywasz
licząc na cud
-biedroneczko leć do nieba 
jako żywo
nie przynoś chleba
może jakieś piwo-
tak zagajasz do stworzenia
leżąc w życie
nie przewidując wtedy
Biedronki rozkwitu
a ziemia w rozkwicie
idą chłopy z kosami
będą żęli żyto
a z żyta będzie żytniówka
mleko z matki Polski
tą myślą pokrzepiony
wracasz powoli do domu
chociaż daleko
a sąsiad jak zwykle
ukradł mleko


Tak to było
aż wspominać miło
dzisiaj kochani
mleczarz nie zostawia
mleka pod drzwiami
chcesz zaleczyć kaca
nie ma sprawy
idziesz do sklepu
o każdej porze
wieczorem
i kiedy ranne wstają zorze
więc na pohybel komunie
niech żyje demokracja
w demokracji nigdy
nie zaznasz kaca


TAFLA 2016-11-30

"...oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz 
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
" Z. Herbert


Tylko życie
dzieli cię od śmierci
cienką taflą czasu
tak cienką
jak powierzchnia lustra
w którym oglądasz
swą błazeńską twarz
ale nie zawsze
masz ochotę spojrzeć
w lustrzane odbicie oczu


ODPOWIEDŹ 2016-11-29

W związku z pytaniem
na które odpowiedź
chciałby otrzymać każdy
na tym świecie
niniejszym informuję
że nikt nigdy 
na tym świecie 
nie otrzymał odpowiedzi.


TAK 2016-11-24

Gdy chcesz mnie całować
to tak
jakbym wrócił
z dalekiej podróży


gdy myślisz o mnie
to tak
jak o zgubionych
kluczach


gdy modlisz się za mnie
to tak
jakbym leżał w szpitalu
z niepewnym rokowaniem


a gdy już nie będziesz 
chciała mnie całować
ani myśleć o mnie
(nie mówiąc o modlitwie)
odejdź tak
jak się wychodzi
z poczekalni
na peron


SZUBIENICA 2016-11-23

(czyli makabryczne ćwiczenia liryczne
z Rafałem Wojaczkiem)



"Chodzę i pytam: gdzie jest moja szubienica?"
R. Wojaczek


Po co mam pytać 
gdzie jest moja szubienica
po co się trudzić i szokować 
normalnych ludzi
ona już czeka 
a czeka cierpliwie
i pewna jest że przyjdę
przyjdę niewątpliwie


po co mam pytać
wszak to nasza słodka 
tajemnica


czy ją zobaczę w mieście
może na wsi
pośród zieleni byłoby mi
miło zgasnąć
w kwitnącym sadzie albo lesie
liściastym
na dębie albo buku
drzewie dobrym twardym


po co mam pytać
gdzie stosowny sznur konopny
może dopiero 
sieją go na polu chłopi
zanim wyrośnie
zanim ktoś go ładnie skręci
stracę ochotę
by się związać nim
ze śmiercią



https://www.youtube.com/watch?v=o1UXBC7whrQ


SŁOWOTWÓRSTWO 2016-11-23

fajność
wspaniałość
niesamowitość -
to za mało


zajebistość-
to jest to


a jeżeli nie to
to może megazajebistość


zachwyt rośnie
a rzeczy należy
odpowiednie dać słowo
jak stoi w Piśmie


(polonistom wara od rdzenia)


LUSTRO WENECKIE 2016-11-22

Krygujesz się
robisz dobre miny
do gry
której zasad właściwie
nie pojmujesz
aż do chwili
gdy rozbije się
lustro weneckie
za którym zobaczysz
ciemny oczodół
wieczności
wtedy zrozumiesz
że była to gra
dla samej gry w której
tak samo przegrywa 
król i pionek


SZCZĘŚLIWE ŻYCIE 2016-11-20

Uczę się zapominać
wymazuję z pamięci
błędy młodości
porażki
nietrafione wybory
złudzenia
to co było kiedyś ważne
a dzisiaj wyblakłe
niedługo będę mógł
powiedzieć że
miałem szczęśliwe życie


ŚWIR 2016-11-19

Powietrze pokochało ptaka
z tej miłości 
zrodził się lot


rozpostarłem ręce 
jak skrzydła
i nic
nie lecę
trzyma mnie 
zazdrosna ziemia
już raz zdradzona
nad głową słyszę tylko
szyderczy świergot


świr
świr


LIŚCIK POUFNY 2016-11-19

Uprzejma Pani
nie umawiam się z Panią
na konkretny dzień
i godzinę
ale jestem pewien
że przyjdzie Pani
punktualnie
nie wiem
w który dzień
i o której godzinie
wiem
że to będzie ten dzień
i ta godzina
o której mówią
ostatnia
(nie spierajmy się o minuty)


wtedy zaczniemy rozmowę
słowami których nie zna
żaden poeta


FRESKI NASENNE 2016-11-18

Snów budzić nie trzeba
one czuwają bezsennie 
pod powieką


gdy zamkniesz za sobą
ciężkie wrota
wczorajszego dnia
niepostrzeżenie otwierają
zwiewne czasoprzestrzenie
byłych dni
i niebyłych
zdumionych samymi sobą


wprawione w kolażach
mozaikach
i freskach nasennych
malują twoje lęki
i pragnienia
w stylu realizmu
nierealnego


ODBICIE LUSTRZANE 2016-11-17

Odbiłem się od lustra
znowu prawą rękę
mam po prawej
a lewą po lewej
stronie świata
i widzę to
wyciągając ręce
przed siebie
ale nie widzę siebie


***
Moje odbicie lustrzane
opuszcza powieki
kiedy na nie patrzę


gdy pytam dlaczego -
milczy


kiedy podnosi powieki
już nie pytam


milczę


LEWO I PRAWO 2016-11-15

Nosimy zegarek
na lewej ręce
lekceważąc czas
bo cóż jest warte coś
co przemija


mniej ważne
mniej poważne
od tego
co po prawej


bo po prawej
prawo i prawda
ponadczasowa


a po środku
chichot Alicji
w lustrze


LEONARD 2016-11-13

Kiedy odszedł
schodami do nieba
i zabrzmiało Hallelujah
Pan wyszedł mu naprzeciw
z Elvisem
z Jimim
z Janis
i nakazał śpiewać
balladę o wiecznym 
szczęściu w niebie
- nie wiem 
jak jest w niebie Panie -
odpowiedział 
głosem nieco rdzawym
podobnym do gromu
całe życie 
śpiewałem o życiu
i o szczęściu które
czasem trafia się komuś
a najczęściej nie
życie kończy się
tak już jest
ale nie miłość
więc tańczmy 
i tu w niebie
po miłości kres


NIE PŁACZ 2016-11-11

Nie płacz kochanie
nie płacz
kredki już wypisane
nie namalujesz na nowo 
linii życia rozmazanej
gdy dzień bieleje
nad ranem
jak niezapisana kartka
z notesu marzeń
i pragnień
kiedy snów 
sekretny atrament
blaknie


nie płacz kochanie
nie płacz
bo już się przesypały
wydmy piasku w klepsydrach
wiatrem czasu gnane
i nie odwróci ich nawet
ten który zsyła 
sen błogi
żeby ukoić ból
jemu nieznany


nie płacz kochanie
nie płacz


albo płacz
ta szczypta soli we łzach
i goryczy
wylana na serca rany
ten ból uciszy


HOMO OECONOMICUS 2016-11-10

Dysponuję
osobistym zasobem
tak zwanego
kapitału ludzkiego
zainwestuję go 
na giełdzie
w akcje próżności
dzisiaj one przynoszą
czysty zysk
nic nie dajesz
(oprócz pozorów)
a zarabiasz kasę


DOBRZE ŻE... 2016-11-07

                     Szkoda,że cię tu nie ma - Josif Brodzki


Dobrze że cię tu nie ma
dobrze
nie musisz mi ocierać łez
ani ja tobie
gdy jadę samochodem
przypominam sobie
że siedziałaś obok
na fotelu pasażera
ale wysiadłaś
i odeszłaś w mrok
który to był rok
już nie pamiętam


dobrze że cię tu nie ma
dobrze
tamte księżyce i słońca
na przekór astronomom
pogasły już
zamilkły telefony
zza mórz
bezużyteczne żetony
śniedzieją gdzieś tam
na dnie szuflady
kilka pożółkłych listów
i to wszystko


dobrze że cię tu nie ma
i nie słyszysz
serca bicia gdy imię
twoje ktoś wypowie
i z ręki mi wypada
puszka Heinekena
piwo się rozlewa
syczy z rozpaczy piana
a duszy opada szczena
dobrze że cię tu nie ma


https://www.youtube.com/watch?v=xo0pu-p5z_g


 


ŚPIĘ 2016-11-06

                       Śpij -bajki śnij -Marek Grechuta


Śpię 
bajki śnię
kolorowe piękne bajki
o spełnionej miłości
o szczęśliwej ludzkości
o wiecznej młodości
a sen 
zanim dzień mnie zbudzi
potraja miraże
zdarzeń niewydarzonych


jutro rozbudzony
wśród tłumu ludzi
będę szukał śladów
sennych marzeń
spełnionych
nim okaże się
że to tylko sen
na jawie śniony


https://www.youtube.com/watch?v=96pA2-OdXNI




PORZĄDEK RZECZY 2016-11-03

Chłopaku
z krainy łagodności
czy urwałeś się z choinki
że idziesz pod prąd
wszystkim 
którzy w wierszach
widzą tylko
liter szereg
a w metaforach
gdzie się przenika
realność z metafizyką
zestaw wyrazów
nielogiczny
co najwyżej przydatny
zestaw cytatów 
w schematach tak zwanych
relacji towarzyskich
by błysnąć pozorem 
oczytania i obycia
w erzatzu życia


puknij się w czoło
może pod czaszką
odezwie się
rozsądek
i zrozumiesz
że porządek rzeczy
zawsze był taki -
najpierw chleb
potem bajki


CHRYZANTEMY 2016-11-02

Jutro mamo
przyjadę cię odwiedzić
nie spodziewam się
twoich ruskich pierogów
ani zupy grysikowej
ani twojego wyrozumiałego 
spojrzenia dla moich
ekscytacji i frustracji
nie zamienimy słowa
bo już wszystkie 
wypowiedziane
nie spojrzymy sobie w oczy
bo tam gdzie jesteś
światło nie dociera
nawet nie zobaczysz
jakie przyniosłem ci
piękne chryzantemy


PODWÓJNOŚĆ 2016-11-02

Dwie łezki spadły
spod dwóch małych powiek
z dwojga oczu twoich
w których nieba dwa
niebieskie 
i dwaj aniołowie 
dwojgu nam błogosławiący 
dwiema nadziejami 
białe obłoki dwójkami 
pod dwoma niebami
naszych marzeń niosą
podwójność
a że dwoje nas widzą
więc dwóm łzom nie wierzą
ani smuteczkom
córeczko


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]