edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
PUSTKA 2016-10-30

Odeszłaś
i zostawiłaś w rozterce
miejsce które było
dla nas światem
całym
teraz ten pokój do połowy 
pusty
powietrze nagle 
oniemiałe


krzesła
wzajemnie sobie niepotrzebne
lustro
w którym nie ma ciebie
zapomniana pomadka 
bez ust


na pustym stole list
nienapisany
wystygłe filiżanki 
podłoga nie pamięta już
twoich stóp
drzwi donikąd otwarte
nasz czas 
zamknięty na klucz


KŁOPOTY SERCOWE 2016-10-29

Serce ma ze mną kłopoty
wprawiają go w palpitacje
w nadmiarze zjadane pistacje
w stan przedzawałowy
pomysły gorącej głowy
tętno skacze gdy w rytmie
cha-cha z tobą tańczę
do rana a w szklance
gruziński koniak Czacza
wtedy woła olaboga
do kardiologa


ŻYWIOŁY 2016-10-29

woda 
ogień
powietrze
we mnie
w dopływach serca
w przeciągach oskrzeli
w gorączce myśli
krążą
dopóki ziemia
nie upomni się
o depozyt


POWIDOKI 2016-10-24

Leżąc na zielonej łące
spojrzę w błękit
i na słońce
potem oczy zamknę
a spod powieki
lapisowy koń wyskoczy
po amarantowej trawie
kłusem albo cwałem
pogna a nad nim 
słońce cyklamenowe
potoczy się niebem
bursztynowym


gdy otworzę oczy
nie zobaczę ciebie
ani cieniem
ani obłokiem
ani powidokiem


NOCNIK 2016-10-23

Nocnik 
jak sama nazwa wskazuje
stworzony jest dla nocy
zanurzony w chaosie dnia
drzemie w kącie
tęskniąc do ciemności


w nocy napełnia się
jej tajemnicą
aż chlupocze od snów
spływających złotą strużką
z półdupka księżyca
wypiętego nad uśpioną ziemią


wtedy w jego magicznej
czasoprzestrzeni
pojawiają się alternatywne
magiczne kosmosy


jednym tylko danym mu uchem 
nasłuchuje odgłosów nocy
by we właściwym momencie
stać się zwyczajnym
nocnikiem
gotowym na przyjęcie 
atrybutów realnej
rzeczywistości


MIĘSO 2016-10-19

mięso armatnie
leży w łóżkach
chodzi po ulicach
edukuje się
pracuje
konsumuje
bawi się wieczorami
pije wódkę
rozprawia o wolności
o kursach walut
wyznaje miłość
kopuluje 
grzeje się na plażach
planuje przyszłość


nieco już nieświeże
zalatuje nadmiarem ambicji
i rozdętym poczuciem
własnej wartości


póki co nie zmrożone 
strachem 
ale psy wojny już warczą
czując krew




AVON 2016-10-18

Jak dzisiaj o miłości
napisać prosto
najprościej
bez banału i blagi
pisać wiersz ze słów
nagich
że kochają
wierzą w siebie
mają nadzieję
nie wiem


wiedziałem wtedy gdy miłość
na jawie nam się śniła 
i stawały się wiersze
pełne wzruszeń najszczerszych
pisały je ulice którymi
biegłem jak oszalały
do ciebie


teraz
kiedy odeszła
za horyzont zdarzeń 
wiersz piszę nie dbając 
o wersyfikację
bo ocalić muszę
ślady tamtych wzruszeń
żeby nam ich nie skradli
poetyccy geniusze
z nad rzeki Avon
bo są tylko nasze


STAN SZCZEGÓLNY 2016-10-16

Nie dotykać a czuć
nie patrzeć a widzieć
nie spać a śnić
nie słuchać a słyszeć
i rozumieć bez słowa
nie myśleć a pojmować
wyplatać androny
jak prawdy objawione
można tylko drodzy
panowie i panie
w szczególnym stanie
zwanym zakochaniem


KŁÓDKI 2016-10-15

Pordzewiały kłódki na moście
zamknięte na klucze miłości
niezmiennej i wzajemnie dozgonnej
pordzewiały niestety niepomne
że każda miłość rdzewieje
owiana złudną nadzieją
wiatrów co zawsze w oczy


i miłość w oczach wietrzeje
ta przysięgana na moście
łączącym dziś z niepewnością
jutra które za mgłą
nad rzeką czasu bezwzględną
dzisiaj jeszcze ty ze mną
jutro po drugiej stronie
a miłość przejdzie gdzieś obok
jak przypadkowy przechodzień


zostanie kłódka na moście
zimna i zardzewiała
w patynie blask słońca zgaśnie
księżyc zrudzieje od rdzy
a my nerwowo w kieszeniach
kluczy szukać będziemy
do kolejnego szczęścia


SZKODA SŁÓW 2016-10-13

Słowo na słowo
chwytasz mnie za słowo
ostatnie słowo
no bo słów już brak


że ktoś dał słowo
nie dotrzymał słowa
a tylko rzucał
słowa na wiatr


słowo się rzekło
odeszłaś bez słowa
największa szkoda
to szkoda słów


ŚRODEK KOSMOSU 2016-10-12

Mój kawałek kosmosu
rozciąga się w poziomie 
od balkonu do okna 
sąsiada z naprzeciwka 
w pionie od trawnika
pod balkonem
do Gwiazdy Polarnej
(a może jeszcze dalej)
dołem chodzą koty
i czasem przejdzie
pijany sąsiad
(nie całkiem pionowo)
górą chodzi Księżyc
i spadające gwiazdy
czasem przeleci stacja kosmiczna
z zupełnie trzeźwymi(?)
astronautami z zatraconym 
poczuciem pionu i poziomu
(ale nie wymagajmy od ludzi
oderwanych od Ziemi poczucia
rzeczywistości)
w samym środku kosmosu
siedzi suczka Matylda
i merda ogonkiem


TŁO 2016-10-10

wojny
rozejmy
rewolucje
manifesty 
i rezolucje
hossy 
i bessy
kariery
honory 
horrory
wapory
mgławice 
czarne dziury
księżyce
pogody
niepogody
zaćmienia
to tylko t ł o
Twojego
niepowtarzalnego 
i s t n i e n i a


BARD OD ANIOŁÓW 2016-10-08

Kiedy śpiewam o aniołach
a te przyglądają mi się 
z ostatniego rzędu
zawilgoconymi oczami
wtedy dreszcz na plecach
zdaje mi się się 
drgnieniem skrzydeł
i jestem gotowy lecieć
zbawić chociażby jednego 
grzesznika
chociażby tego siebie
przyczajonego pod skrzydłami
który czasem chadza
z diabłem na wódkę
czasem na dziwki
czasem na kompromis
i pragnie pustego
poklasku świata


kiedy gitara zamilknie
i przebrzmią brawa
anioły odlatują
a ja zostaję sam
zmęczony i spocony 
drapię się po plecach
pytając w myślach 
ki diabeł
i idę napić się wódki


LEŚMIAN 2016-10-06

W Leśmianowym lesie
dziejba leśna się dzieje
mroczą się wymrocza
zieloność wzielenia
a na polanie
las się ł ą c z y 
niespodzianie
fioletują we wrzosach 
wrzesiołki
dusze się d u s z ą
zanim się sczłowieczą
bajdurzy odurzony Bajdała
a słowa się słowią
i sobie się dziwią
i w sobie się samodziwią


                          Ed. Lech


ETYKOPATIA 2016-10-03

Boli mnie kręgosłup
moralny,
zwłaszcza gdy wieje 
jak halny
nachalny fundamentalizm
na zmianę z relatywizmem.


Cóż zatem czynić
w tak przykrą porę?


Radzą doktory: przyjmij
właściwą pozycję -
ale jak to zrobić
kiedy do pozycji
brak propozycji?


SPINAKER* 2016-10-02

Na grotmaszcie nocy
srebrny spinaker Księżyca
zbudzone sny się kołyszą
na białych pokładach
pościeli


biorą kurs na przylądek
naszej dobrej nadziei
halsem na wiatr słoneczny
dalekiego świtu
do portu dnia jutrzejszego
rzucą cumy przy kei


cichej
bo odpłynął 
Latający Holender 
z mroczną załogą 
przeklętą
(wziął kurs na ocean widmo)
w wesołych tawernach
milknie syren śpiew
gdy sny schodzą na brzeg
i bledną


*spinaker - duży, wypukły żagiel


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]