edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
POD PRĄD 2016-09-29

Wydaje się nam
wolnym elektronom
że jesteśmy wolne
a tymczasem porywa nas
różnica potencjału


biegniemy od minusa do plusa
czyli pod prąd
powszechnemu mniemaniu
że jest odwrotnie


przeciskamy się
przez opór przewodu
by odzielić 
światło od ciemności


by światło
z ulicznej latarni
padało na twarz dziewczyny
stojącej pod latarnią


RIPOSTA 2016-09-29

(fraszka niepalamentarna)


Riposta
rzecz nie prosta:
zapoznany polityk
mniemając iż mistrzem
jest ciętej riposty
poszedłbył w posły
dostawszy raz minutę
na sejmowej mównicy
z miną Katona
zaczął mowę od przytyk
na co marszałek
zniecierpliwiony
wyłączył mikrofony
i tak nasz poseł
z mównicy zszedł osłem
z tytułem m i s z c z a
u-ciętej riposty


KSIĘŻYCÓWA 2016-09-24

(z cyklu: ćwiczenia liryczne z Gałczyńskim)



Otwieram puszkę
(tu wpisz markę)
wychylam łyka
a przez szparkę 
w chmurach 
Księżyc mi się przygląda
więc mu proponuję łyka
i czekam a ten
skrzywił sie na kwadrę
i już nad zachodem znika
ale ciekawie zerka
i mówi- piję tylko księżycówę 
więc dzwonię do Artura -
słuchaj
mam konszachty
z Gałczyńskim i Księżycem
więc podeślij mi 
flaszkę księżycówy
bo z tym gościem
nijak nie da się dogadać
Artur zaspany ale kuma
mówi - jutro na wieczór
będzię co trzeba
rozpijemy Księżyc
i wszystkich gości
z nieba


JUŻ JESIEŃ 2016-09-23

Lato odeszło
za zielone wzgórza
bez słowa pożegnania


zaskoczeni tym faktem
zrywamy kartkę z kalendarza
i wmawiamy sobie
że jesień jest piękna
ale deptając zwiędłe liście
których coraz więcej
na naszych drogach do celu
nie zaprzątamy sobie głowy
metaforycznymi znaczeniami
o przemijaniu
jak chcieliby poeci
którym już wyczerpały się 
pomysły na wiersze
o jesieni


w zakładzie
oczyszczania miasta
nerwowe poruszenie -
trzeba wyczyścić ulice
i alejki cmentarne
z liści przed dniem
Wszystkich Świętych


ZABIERZ W DOLINY 2016-09-22

Zabierz w doliny 
gór tajemnicę 
zadumę szczytów 
odwieczną
wtedy rozwieją się we mgle
tęsknoty małe
codzienne


zabierz w doliny
gór kamienną ciszę
urwiska niemy krzyk
może wśród zgiełku 
rozgadanych dni
usłyszysz muzyki
podniebne


i zabierz pamięć horyzontu
kryształ błękitu 
nim go zmyją deszcze
i zejdź w doliny łagodnym stokiem
szlakiem potoku
który rodzi rzekę


KSIĘGA ABSURDU 2016-09-21

Na początku Bóg stworzył
samego siebie


potem poszło już 
jak stoi w pismach


w następnej kolejności 
stworzył prawa fizyki -
gdy stwierdził że są dobre
pozwolił im zająć się resztą


i tak w pierwszym dniu
(w poniedziałek)
pojawiła się czasoprzestrzeń
następnie protony i elektrony
które łączyły się w atomy
a te w gwiazdy i planety


następnego dnia 
na jednej z nich pojawił się 
łańcuch DNA
ten do piątku wymutował
wszelką roślinność i zwierzęta
a wszystko współistniało
pięknie i harmonijnie


niestety w sobotę 
pojawił się homo sapiens
a ponieważ miał weekend
z nudów zaczął zadawać
niestosowne pytania


wtedy Bóg postanowił
zdradzić mu tajemnicę stworzenia 
wiedząc że ten absurdalny 
wytwór natury
uczyni z niej narzędzie 
samozagłady


na górze Synaj podarował mu
kamienne tablice
gdzie pod dziesięcioma punktami
umowy dopisał drobnym drukiem
(wiedząc że okulary pojawią się późno)
E = mc kwadrat


CASUS BABEL 2016-09-20

Oczy moje dostrzegły cię
w krainie Szinear
gdzie w mozole nosiłem cegły
na budowę wieży
i kiedy nazwałaś mnie przyjacielem
rzekłem:
O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, 
jak piękna, 
oczy twe jak gołębice!
*PNP-15


odrzekłaś:
Zaiste piękny jesteś, miły mój, 
o jakże uroczy! 
Łoże nasze z zieleni.
* PNP16


A wtedy Pan rzekł do zastępów swoich:
Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, 
aby jeden nie rozumiał drugiego!
* KR7


I odeszłaś przyjaciółko moja
a w oczach twoich gołębice miłości
kształt przybrały wężowy


wiec pytam -
Kim jest ta, co się wyłania z pustyni 
wśród słupów dymu
*PNP6,


*cytaty za Biblią Tysiąclecia


SECOND HAND 2016-09-19

Zaglądając do szmateksu
blady Księżyc przegląda 
resztki po wyprzedaży -
wszystko za jeden złoty


Ma jeszcze kilka złotych
promieni pożyczonych od słońca
przebiera więc w tym
co zostło przebrane


Wybiera ciuchy
które kiedyś widział 
na dziwkach z Lasku Bulońskiego
cwaniakach z Bronksu
i mętach z Dzielnicy Hiszpańskiej


Błyszczy w cekinach
niby-złotych guzikach
niby-srebrnych klamrach
plastikowych niby-perłach


Bo jak to Księżyc -
niby-słońce z second handu
lubi błyszczeć
chociażby światłem odbitym


STAN NIEWAŻKOŚCI 2016-09-18

poza stanem nieważkości jest 
słoń szafa i wszystkie
ważkie sprawy
oprócz ciebie 
ważko nieważka 
z wiersza Twardowskiego


STAN SKUPIENIA 2016-09-17

skupiam się
nad słusznymi ideami
które uczynią mnie
w pełni świadomym
moich korzeni
kulturowych
i narodowych


percypuję je
nie tylko słuchem 
i wzrokiem
ale też węchem
i już wiem 
skąd ten fetor


STAN ZAPALNY 2016-09-16

boli mnie w krzyżu
wiem
stan zapalny stosu 
pacierzowego
ale dym ofiarny nie poszedł
do góry
tyko rozlewa się po kościach
z kości Kaina


FRASZKA 2016-09-09

Fraszki nieprzepłacone, wdzięczne fraszki moje,
W które ja wszytki kładę tajemnice swoje...

                         Jan Kochanowski - Do fraszek


 


"Fraszka cnota"...
deklamował panience
na wycieczce młodzieniec 
licząc na jej względy


wycieczka naukowa
ornitologiczna
okolica odludna
a panienka śliczna


i wielce ciekawa
ptasich obyczajów
oddała sę badaniu
ptasiego wyraju


zmacawszy w gniazdku jajeczka
i małego ptaszka
skonstatowała krótko
- z każdej strony fraszka


SZABLE I KŁY 2016-09-08

Brzechwa dzieciom pisał był:
"Dzik ma bardzo ostre kły...";
Znalazł się krytyk myśliwy,
stetryczały i zgryźliwy 
- Panie Janie, piszesz zgrabnie,
ale gwoli sprostowania,
dzik nie kły ma ale szable...
- może szable, trudna sprawa,
ale co na to Wieniawa? *



* Patrz w google > gen. Wieniawa -Długoszowski


STOJĘ 2016-09-07

Stoję 
na balkonie
zamroczonym nocą
zaciągam się papierosem
gaśnie neon nad sklepem
zapalają się gwiazdy
wschodzi nocy tajemnica


poszepty
na naszej uliczce
nocne kotów tęsknoty
dalekie pomruki Logistyki
nade mną Betelgeza
czerwona gwiazda w Orionie
już kona
albo skonała
a ja się o tym dowiem
za lat sześćset 
(według obliczeń Einsteina)


mniejsza z tym
Betelgeza nadal świeci
i zsyła sny dzieciom
sąsiada które rano 
pójdą do szkoły
by się dowiedzieć 
że czarną skórę ma Bambo
że Słowacki wielkim poetą był
że to be or not to be


niedopałek spada jak gwiazda
w gwiazdozbiorze Lwa
schodzę z balkonu
zamykam drzwi
i idę śnić
że stoję
pośrodku nocy
na balkonie


BARDZIEJ 2016-09-05

z oddechu
z krwi krążenia
z miejsca które zajmuję
w czasoprzestrzeni
jestem


w słowach i snach
wyobrażeniach 
w pragnieniach
i niespełnieniach
nadziei i rezygnacji
staję się bardziej


ĆWICZENIA LIRYCZNE Z KONOPNICKĄ 2016-09-04

POIĆ SIĘ ROSĄ
czyli ćwiczenia liryczne z Konopnicką


Jak: kwiat spalony, co nic ma już siły 
Poić się rosą — nadzieją. 

              Radosnym biesiadnikom(VI)- M Konopnicka


Poić się rosą poranną na trawie,
Gasić pragnienie mgły kropelkami, 
Gdyś skacowany i spalone gardło
Po całonocnej, ostrej zabawie.

                                       Ed.Lech.


 


BIEDRONECZKO 2016-09-03

...biedronko nad którą zamyśliłby się 
nawet papież z policzkiem na ręku

               Mrówko ważko biedronko - Jan Twardowski


Gdy dziadziu wychodził na łąkę
i na trawce spotykał biedronkę
brał ją na rączkę i mówił -
biedroneczko leć do nieba
przynieśmi mi kawałek chleba


Dzisiaj ty drogi wnusiu
na łąkę wychodzić nie musisz
jedziesz z mamą do Biedronki
kupić połówkę chleba
(bo cały by się wysuszył)


A niebo 
nikomu teraz niepotrzebne
a nawet przeszkadza
bo jak u wujka miał być grill
nagle zebrały się chmury
twój tata(mój zięć) powiedział
że zrobi w tej sprawie 
doniesienie do prokuratury


 


TRANSLACJA 2016-09-02

Przetłumacz mnie -
wszak biegle 
jezykami władasz
mniemam zatem
że umiesz przełożyć
znaki moich przemilczeń 
na język ludzki


przetłumacz 
moje spojrzenie
odrobinę cyniczne
(jak mówisz)
na ciepły dystans
wobec ludzkiej kondycji
tak kruchej
a chłodny dystans
do spraw świata tego
pokrętnych
odczytaj jako zadumę
nad niepojętym obłędem
biegnących 
po złote runo złudzeń


przetłumacz mnie
na siebie
byśmy długą nocą 
mogli rozmawiać o tym
co dla innych nieważne


i najważniejszy wszakże
z hieroglifów przetłumacz
dlaczego ty
a nikt inny
przetłumaczyć mnie powinien


CIERPIENIA MŁODEGO FIZYKA TEORETYCZNEGO 2016-09-01

Byłaś mi jak lambda
w równaniu Einsteina
dzięki tobie wierzyłem
że nic się nie zmieni
w tkance naszej 
czasoprzestrzeni
ale zjawił się tamten 
wysportowany gagatek
i pobiegłaś za nim 
z prędkością ucieczki galaktyk
a w moim sercu rana 
jak próżnia nieskwantowana


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]