edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
GDZIE 2016-08-29

Pamięci mieszkańców Olchowca-Gm.Dukla, wysiedlonych w akcji "Wisła"



Siądźcie na przyzbie
nogi schodzone
weźcie kielonek 
ręce strudzone
i fajkę nabitą
usta milczące
w podzięce Panu
za trawy na łące 
skoszone
za chleb świeży z pieca
który w izbie na stole
położyła kobieta
znak krzyża czyniąc


- gdzie ta przyzba ?
- gdzie izba ?
- gdzie stół ?


Przejechały po nich
kopyta Jeźdźców Czterech
w zaroślach tylko
kamień na kamieniu
nogi poszły na wygnanie
ręce w lament
w ustach modlitwa zamarła
w polu zbutwiały 
trójramienny krzyż
jeszcze samotnie 
tkwi


PRZED JESIENIĄ 2016-08-28

Jesteś
jak liść 
targany wiatrem 
który jeszcze tkwi
na drzewie
ale nie wie
kiedy odleci
czy z ostatnim deszczem
czy w pierwszej zamieci
i nie wie 
gdzie opadnie
czy w błocie
czy suchej trawie
chociaż wie
że zdąży 
przed ostatnim zachodem
słońca
a słońce świeci
tak samo gorące
chciaż przez mgłę
więc na niebie 
nic się nie zmieni 
a na ziemi
liście wiatr porozwiewa
i zasną drzewa


ALGEBRA 2016-08-23

Jesteś jak liczba pi
prawie doskonała
(a prawie robi różnicę)
otaczasz całym obwodem
adekwatną średnicę
ale końcówki tajemniczej
wyliczyć nie mogę
bo skromniutkie moje
możliwości obliczeniowe
wszak liczba pi
nieobliczalana
żaden matematyk jej 
nie porachuje
gdyż nie dysponuje
tyloma miejscami
po przecinku
(a co dopiero tak zwany
humanista)
więc stosunek
algebraicznie wyliczmy
by nie liczyć 
w nieskończoność
ale spotkać się
w punkcie G


INSPIRACJE 2016-08-19

Noc na osiedlu się zaczyna
gdy Weronika zamyka
sklepik osiedlowy
przeciera chustką z papieru
nos wiecznie zakatarzony
wsiada w stare auto
i zmyka do domu
a wtedy Księżyc może
spokojnie zawisnąć nad dachami
już upadłe anioły poznikały
jeden zasnął na ławce
pod latarniami krążą
nocnych motyli latawce


Jeszcze niektóre okna
niebieskie od telewizorów
u sąsiadów bezdzietnych
u rozwiedzionego sąsiada
wraca z peregrynacji sąsiad
alkoholik 
pewien że jutro zaleczy kaca
za Księżycem skrada się Jowisz
sąsiad policjant ze służby wraca


Wychodzę na wieczorny spacer
z Matyldą - suczką rasy pies
Matylda warczy -
napatoczył się jeż
pod Wielką Niedźwiedzicą
Stacja Kosmiczna przemyka
jeż cały najeżony
a Księżyc w pełni
otwieram puszkę pełną inspiracji
marki Heineken (czasem Amstel)
Perseusz zrzuca gwiazdę
Muza lekko zakręcona
na obłokach tańczy


PARADOKSALNIE 2016-08-17

Nie trać nadziei
kiedy upadniesz
kiedy znajdziesz się na dnie
z wyroków losu
bądź wolnej woli
i poobijasz duszę i ciało
wszak anioły też upadały


i nie trać wiary
gdy spadniesz na dno
może tam na dnie 
odnajdziesz sedno
bo wiedz że sedno
z racji swojej wagi
podległe prawu 
powszechnego ciążenia
opada na dno


nie bez znaczenia
mówi się że życie
twarde jest i ciężkie
lekkie są tylko marzenia
bujające w obłokach
jak nadmuchane balony



więc podnieś się i idź 
weź ze sobą na plecy
tego sedna kamień
może to skrzydła anioła
a będzie ci lżej
paradoksalnie


ABONAMENT 2016-08-16

Tak pocieszyć się 
cudzym szczęściem
pomartwić niepowodzeniem
ale bez przesady
ostatecznie ich sprawa
pozazdrościć komfortu
z przekonaniem
że nie ma sprawiedliwości
i biednemu wiatr w oczy
współczuć głodującym
ubolewać nad światem
pijąc ciepłą herbatę
albo zimne piwo
w fotelu przed ekranem -
niewiele to kosztuje -
miesięczny abonament


NOC PERSEIDÓW 2016-08-15

            "A ludzie mówią, i mówią uczenie,
             Że to nie łzy są, ale że kamienie,
             I - że nikt na nie nie czeka!"

                                 Cyprian Kamil Norwid - W Weronie


Spod powieki nocy
ognista łza Perseusza
spada
i przepada


Cyprysy mówią
że to bogowie opłakują
Olimp utracony
a ludzie
Cyprianie Kamilu
jak zwykle
powiedzą uczenie
że to nie łzy są
ale że kamienie


mimo to
czekają wytrwale
na fajerweki 
nie z tej ziemi
w zamian oddając bogom
atawistyczny zachwyt 
i lęk


TEN DZIEŃ 2016-08-11

Jaki to będzie dzień
letni czy zimowy
świąteczny wtorek
czy zwykła niedziela
czy do miasta przyjedzie
wielka karuzela
a może cyrk
z linoskoczkami
czy w powietrzu będzie
rozchodził się zapach piwonii
czy odór gnijącego mięsa
z rzeźni nieopodal
czy będzie upał
czy będą mokli ludzie
na deszczu
czy wtedy w radiu 
będą czytać 
wspaniałe wiersze wieszcza
(na pewno w telewizji
będą na wizji politycy
którzy zawsze mają rację)
może wstrząsną światem
tragiczne wydarzenia
może wreszcie asteroida
wszystkich pogodzi
ale to już mnie
nie będzie obchodzić
najważniejsze żeby na koncie
zostały jakieś pieniądze
by pogrążeni w żałobie
mogli mi wyprawić
należyty pogrzeb ;)


MGŁA 2016-08-10

A jeżeli mi czas wymaże 
twój obraz z pamięci
i będziesz jak mgła 
na wyciągnięcie ręki
nieuchwytna
tak realna
jak nieśniony sen
wtedy ciebie
idącą w słońcu
gdy już poranne mgły
opadły
wymarzę


NAŁÓG 2016-08-09

(czyli wykład o lekkości bytu dla abstynentów)



Gdy wypiję za mało
muszę coś zjeść
przez co obniżam poziom
alkoholu we krwi
trzeźwiejąc
nabieram apetytu
więc jem
coraz więcej
i tak się kręcę
w spirali nałogu


MIŁOŚĆ FIZYCZNA 2016-08-08

Siedząc na ławeczce w parku
zaobserwowałem
poruszajace się alejką
twoje ciało 
prawie doskonałe


pomyślałem
że zgodnie z teorią względności
skręcisz krzywą geodezyjną
i usiądzie przy mnie


ale pobiegłaś dalej 
nie spojrzawszy na mnie
i jak tu się zgodzić 
z Albertem Einsteinem


pomyślałem
że chyba za małą mam masę
by przyciągnąć ciebie
i utworzyć intymny
a zarazem realny
układ inercjalny


chyba wpaść muszę do Genewy
i w LHC nabuzować się 
bozonami Higsa
wtedy skutecznie czasoprzestrzeń 
zakrzywię
i dojdzie do miłosnej kolizji
dwóch ciał prawie-doskonałych
wtedy udowodnię
że w miłości sprawdza się
szczególna teoria względności


SZCZEKAM 2016-08-05

Kiedy obgryzam kości
wywąchane w trawie 
a pan wiernie czeka
pod księżycem w pełni
wtedy zaczynam wierzyć 
w człowieka
i wdzięcznie szczekam


bo smaczniejsza kość
wywąchana gdziekolwiek
od leżącej pod stołem
którą pan rzucił łaskawie
gdy mięso obgryzłbył pieczone
mówiąc z przekąsem 
kości zostały rzucone


wdzięcznie szczekam panu
za dar cierpliwości
dla moich psich zachcianek
i ogonkiem kręcę
w przypływie psiej miłości


lubię leżeć pod jego nogami 
gdy czyta Arystotelesa
nadzieję mam że pojmuje
jedność psa i człowieka
którą mu Grek tłumaczy
a ja mu to szczekam


DZIADKA GADKA SZMATKA 2016-08-04

Gdy się rozpogodzi
pójdziemy na łąkę
gdzie biega sarenka
i kica zajączek


tam gdzie nad strumykiem
niezapominajka
mały płatek nieba
z iskiereczką słońca


zapytasz dlaczego
boś ciekawa świata
tak mało słoneczka
w niezapominajkach


dziadziu ci odpowie
z najlepszą intencją
że im to słoneczko
zabrały kaczeńce


inaczej knieć błotna
roślina bagienna
zrywać jej nie wolno
bo jest pod ochroną


więc pamietaj wnusiu
nie idż do kaczeńców
bo zbrudzisz buciki
poplamisz sukienkę


z dala od bagienka
dziadek ciebie prosi
niech się tam kaczeńce
z żabami panoszą


CAŁOWANIE 2016-08-02

Całuję cię wszędzie
w Gębicach w gębę
w Ustce w usta
w Umieszczu w usteczka
w Budzie w buzię
w Pyskowicach w pysia
w Dziubielach w dziubek
w Czubku w czubek
w Paszkowicach w paszczękę
w Ryjkowicach w ryjek
w Japonii w japę
a w Niżnych Sromowcach 
w wargi
(całując, rym można przegapić)


OSTATNIA 2016-08-01

Nie znam dnia
ani godziny
ale znam zapach kawy 
o poranku
gdy do uszu dobiega 
krzątanina miasta
(z radia głos Micka Jaggera)
znam
smak ciepłego rosołu
w niedzielne popołudnie
kiedy już ucichły kroki
wracających z kościoła
a ty wołasz do stołu
(w radiu portugalskie fado)
znam
purpurowy blask słońca
wieczorem po dniu upalnym 
kiedy siedzimy w ogrodzie
i jemy czereśnie
już umilkły świerszcze
a ty opowiadasz mi
jak kisiłaś ogórki
wiem 
co chcesz powiedzieć
gdy nic nie mówisz
znam 
dotyk twoich dłoni
i chłód szklanki
gdy piję Heinekena
(w radiu nokturny Chopina)
tyka zegar na ścianie
noc gęstnieje
w niej dalekie obce światy
może zasnę
i znowu przegapię
tę godzinę
ostatnią


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]