edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
ZESTAW KOSMETYKÓW 2015-09-27

Jak dobrze
że przeczytałem
kilka opowiadań Marka Hłaski


poznałem (jako czytelnik) 
ten rodzaj samotności
pięknego dwudziestoletniego
wplątanego w system
mrowiska czerwonych mrówek
któremu marzył się
spacer w chmurach


poznałem (jako czytelnik)
ten rodzaj bólu
człowieka wplątanego 
w absurdy egzystencji
w ojczyźnie egzystencjalizmu


dobrze że to czytałem
dzięki temu
wygrałem w konkursie radiowym
dotyczącym twórczości 
tragicznie zmarłego pisarza
zestaw kosmetyków


STO PROCENT 2015-09-21

Nie dałem Panu Bogu
wielu okazji
aby uczynił mnie
milionerem
gwiazdorem
mężem stanu
czy słynnym gangsterem


zabrakło mi wystarczającej
determinacji
ambicji
tak zwanej miłości własnej
i zwykłej pazerności


na pewno kiedyś odpowiem
za ten grzech zaniechania
gdy spotkam go
po drugiej
ciemnej stronie słońca


daję mu na to 
sto procent szans
ale póki co
pójdę na spacer z psem
i policzę gwiazdy
na północnym niebie


ARGOSTYCHY 2015-09-15

Czasem spokojny smęt przez chwilę mi zamąca
Jesienny, złoty grot zachodzącego słońca.

                         Jarosław Iwaszkiewicz - Prolog (Oktostychy)


* * *


Złoty krąg słońca przelewa się w czerwień
spod ciemnej chmury nagłym fleszem błyska
ferią barw płonie w katedry witrażach
płoną szpitalne okna naprzeciwko


różowi gmachów białe elewacje
i szyld z napisem Oddzial Psychatryczny
ostatni promień zajrzy do kostnicy
potem już tylko mrok i tajemnica


* * *
Bladozłote kropelki nad bielą fajansu
jak himeryczne dzieci perłopława
dźwięczą deszczowo na pożegnanie
zanim pochłonie je czeluść kanału


* * *
Dotykiem dłoni delikatnym
zameniasz to jak Midas w złoto
co nieistotne się zdawało
to jest już tym co chodzi o to




PRZED TELEWIZOREM 2015-09-13

"Gwiazdeczko estradowej wiosny,
wzruszenie mnie za gardło chwyta..."

               Wojciech Młynarski - Najpiękniejszy list miłosny



O jakże pani świetnie śpiewa
profesjonalnie 
dynamicznie
tembr głosu szklisty rdzawy metal
przekaz megaenergetyczny
ekspresja ciała 
doskonała
ruchy i gesty pełne seksu
(który podkreśla skąpy kostium)
pani na pewno wie
czego chce
na scenie 
jak i poza sceną
więc chłonę panią chwilę krótką
i nie wiem co się nagle stało
może to pilot spłatał figla 
i włączył mi tę drugą panią 
która ze smutkiem w oczach dziwnym
jakby zdławionym żalem głosem
o samotności śpiewa
o tęsknocie
(ubrana w skromną suknię czarną)
chcę wyrwać się z tej melancholii
niestety
wszystko nadaremno
w pilocie padła już bateria 
a we mnie też coś jakby pękło


ABBEY ROAD 2015-09-11

Kroczą po czarnobiałych pasach
jak po klawiszach fortepianu


pierwszy idzie John
(on też pierwszy odejdzie)
garnitur biały
buty białe
(jak marzenie
o wspaniałym świecie
który go zabił
strzałami z rewolweru)


za nim Ringo
(jak negatyw)
garnitur czarny
buty czarne
idzie rytmicznie
jak śruba
w żółtej łodzi podwodnej


trzeci Paul
lord bez butów
garnitur granatowy
papieros w ręce
(dlaczego w prawej)
patrzy przed siebie
w daleką przyszłość
i na pewno będzie żył
dłużej niż
64 lata


na końcu Georg
wcielenie Kriszny w dżinsach
(odejdzie następny
i rozpłynie się w Gangesie
pożegna go sitar)


kiedy wszyscy odejdą
na pola truskawkowe
i odjedzie biały garbus
wiatr w drzewach zaśpiewa 
Yesterday
a potem zostanie tylko cisza
na Abbey Road


WŁAŚCIWE DAĆ RZECZY SŁOWO 2015-09-07

"...wynieś proszę to wiadro
bo potwornie tu śmierdzi szczyną" 

                          Andrzej Bursa - Dyskurs z poetą


Nie miałem możliwości
usłyszeć ważnych konkluzji
na zakończenie interesującej
dyskusji polityków
(w jednym z kanałów telewizji)
o istotnych dla Polski sprawach
gdyż musiałem udać się
do ubikacji oddać mocz
(który kanałami popłynął
do naszej pięknej rzeki Wisły)
zastanawiam się
czy w tym kontekście
nie byłoby stosowniej 
napisać że
poszedłem się odlać


BYĆ 2015-09-05

Być
jest czasownikiem
i jak powszechnie wiadomo
czas płynie
to znaczy że
być może na pewno
tylko do pewnego czasu
potem musi się pogodzić
z niebytem


w niebycie
nie ma niczego
nawet słowa
nie być


dla pocieszenia
powiem że
niebytu nie ma
(nawet w snach
filozofów)


LATO VIVALDIEGO 2015-09-04

Gorące lato Vivaldiego
zawieszone na strunach 
skrzypiec i wiolonczel
drży staccato 
wiolinem lipcowej nocy
akordy wiatru gonią
chmury natrętne
i wygasają w oktawach
tańczy wokół księżyca
czarny koń i lewiatan
powoli skrada się w basie
pomruk burz i nawałnic
i rośnie crescendo
aż pierwszy promień świtu
zabrzmi finalis


ENTOMOLOGIA 2015-09-03

człapię po świecie jak ciężki słoń 
tak duży, że nic nie rozumiem 

                             Jan Tardowski -Mrówko ważko biedronko


Ważko mrówko biedronko
która przejdziesz 
przez lepki pysk gada
na przeistoczenie w mięso
którym nakarmi się ptak
a jajo jego 
podebrane ludzką ręką
przemieni się w krew
dla pól bitewnych
na których karmią się
stada ważkich idei
słusznych racji
i prawdziwych prawd


umykaj z tego kamyka
na placu zabaw
by nie rozdeptał cię
na miazgę
ten mały chłopiec
kroczący jak słoń
bo wtedy żaden z ciebie pożytek


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]