edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
TRYPTYK KWANTOWY 2015-04-28

                             Staszkowi


Po wyjściu ostatniego gościa
(emerytowany fizyk)
w barze Nadzieja czas zastygł
w bezruchu
ten stan rzeczy 
w najmniejszym stopniu dotknął 
drewniane ławy uwięzione na co dzień
w jarzmie grawitacji
mogłyby się niecierpliwić
albo mieć wyrzuty sumienia
ale w bezruchu nie przemknie 
żadna myśl
nawet w (z pozoru) bezmyślnym 
przedmiocie
dotyczy to również krzeseł
dających ostatnie oparcie
zrezygnowanym bywalcom baru
czy szklanych kufli
odmierzających stracony czas poziomem 
rozcieńczonego piwa beczkowego
jedynie promień światła
który sekundę wcześniej 
odbił się od Księżyca
pada na blat kontuaru 
z prędkością światła
(ale zgodnie z teorią względności
czas dla niego nie istnieje)


                    *
na przystanku autobusowym
(gdzie czas nieco przyspieszył)
emerytowany fizyk zastanawia się
w jakim stanie kwantowym
znajduje sie jego kot
czy po powrocie do domu
zastanie go żywym
czy martwym


                    * 
kot
nie przejmując się
teorią nieoznaczoności
ustalił zarówno pęd
jak i położenie
myszy



PLASTIK 2015-04-26

Ogródek śliczny
(przy drodze do Cisnej)
trawa równo przycięta
plastikowy papież święty 
błogosławi krasnalom
plastikowo uśmiechniętym
kłaniają się łabędzie dwa 
kałczukowe szyje wdzięcznie
wyciągnięte w esy
akrylem malowane
nad ranem kurant gra
elektrycznie


jak ślicznie 
w plastikowym niebie


PUNKT WIDZENIA 2015-04-23

siedzę w środku świata
(na drugim piętrze
pod siedemnastym)
otaczają go (ten środek) 
stosowne meble
i różne gadżety
mniej lub bardziej użyteczne
dalej cztery ściany
w tym jedna z oknem
z którego widać
resztę świata
mniej lub bardziej użytecznego
właściwie jest on (ten świat)
warunkiem koniecznym
i wystarczającym
żeby środek świata
znajdował się 
na drugim piętrze
pod siedemnastym


w nocy
kiedy pojawia się księżyc
i inne tak zwane
ciała niebieskie
(które wcale nie są niebieskie)
zmienia się tak zwana
postać rzeczy
gdyż uświadamiam sobie
że siedzę w środku
wszechświata
i w tym wypadku
punkt siedzenia zależy
od punktu widzenia


ODDALENIE 2015-04-21

W czasie mojego życia
Księżyc oddalił się
od Ziemi
o 257 centymetrów


to mniej niż ty
ode mnie


TOK DOG 2015-04-19

( z cyklu: wierszyki dla dzieci...)


W niedzielny poranek
na smyczy
pies prowadzi pana
ścieżka w parku zapisana
psim kodem węchowym
(i tu drogie dzieci
jest jak u was sieci)


tu byłem ja 
bulterier
teren zmoczę moczem
żaden kundel mi nie podskoczy


tu byłem ja 
chart hiszpański
nie jakiś mieszaniec
bezpański
siknę w parku na drzewo
niech zna miejsce w szeregu


tu byłem ja 
pudelek
pięknie wystrzyżony
na goleni wygolony
zostawię plamkę na trawie
niech wie kundel wiejski
że to moje miejsce


tu byłam ja 
cziłała
ze śliczną kokardką
kupka moja mała
żadna bura suka
nie ma tu co szukać


tu byłem ja
kundel z burą suką
wasze szczyny cuchną
francuskimi perfumami
pies z wami
olewam was wszystkich


(takie to drogie dzieci
toczą się rozmowy
w psiej sieci)


KRAKÓW 2015-04-11

Stary człowiek po Krakowie
peregrynuje
Kraków stary jak wino
coraz to  lepiej smakuje
i uderza do głowy
zwapniałymi od wieków 
arteriami ulic
młoda krew płynie
nieśpiesznie
nad Rynkiem gołębie
śmiech się obija o mury
hejnał spada z wieży
przebity strzałą Lajkonika
z Piwnicy jeszcze dobiega
muzyka i śpiew
ech
Ta nasza młodość


PO ŚWIĘTACH 2015-04-07

Już po świętach
księżyc w ostatnią kwadrę 
wchodzi
cicho na Via Dolorosa


Cyrenejczyk 
krzyż do drewutni schował
(za rok się przyda)
Rzymianie i złoczyńcy 
w pubie piją piwo
Magdalena poprawia makijaż
Judasz sznur rozplątuje
(myśli o zmianie roli-
szyja go boli)
Piłat jeszcze myje ręce
Weronika pierze chustę


grób pusty
nikogo nie ma 
na drodze do Emaus


SMUTNY ANIOŁ 2015-04-06

Przez dziurkę w niebie
podglądam ciebie
patrzę i smutek mnie ogarnia
i retorycznie pytam
i retorycznie pytam 
gdzie tu jest sens 
i gdzie logika


gonisz za wiatrem
zamki na piasku
budujesz niestrudzenie
złudne miraże 
fatamorgany
przyjmujesz za dobrą monetę


z tym błyskiem w oku
niepewnym krokiem 
ale z pewnością swoich racji
idziesz do przodu
chociaż sam diabeł
już poprzestawiał drogowskazy


coraz to stawiasz
znak zapytania
nad tym w co wierzyć 
nakazano
jeszcze do tego 
na domiar złego
wciąż kusi cię
co zakazane


Przez dziurkę w niebie
podglądam ciebie
patrzę i smutek mnie ogarnia
i retorycznie pytam
i retorycznie pytam 
gdzie tu jest sens 
i gdzie logika


kochasz i wierzysz jeszcze
(no to pół biedy)
i zawsze masz nadzieję
jakoś to będzie- mówisz
gorzej lub lepiej
bo jakoś zawsze musi być


a ja na na ciebie
przez dziurkę w niebie
patrzę i smutek mnie ogarnia
i milczę retorycznie
bo w niebie muszę milczeć
ja- smutny anioł
konformista




PROCH 2015-04-03

Na tak zwanym topie 
wartości wszechczasów
cenionych przez ludzkość
i ludzi 
najwyżej znajdują się
Bóg honor ojczyzna
prawość szlachetność
odwaga waleczność
siła męstwo
człowieczeństwo
i tym podobne 
imponderabilia
a także (a raczej) konkrety
zdrowie
pieniądze władza
uroda
dobra materialne nieruchome
i ruchome
(na przykład kapsle z butelek)


ostatnie miejsce zajmuje
proch marny
z którego powstałeś
i w który się obrócisz


PROGNOZA 2015-04-02

Noc niepogdna
umiarkowanie
księżyc w rudawej czapie lisa
to się pojawia 
to znika
w kłębiastym pysku lewiatana


chmury pędzone wiatrem 
płyną pod Mleczną Drogą 
czasem błyśnie w prześwicie
złoty Warkocz Bereniki
i Niedźwiedzicy złamany dyszel


zaryczy Lew w zodiaku
zerwie się ze snu ptak
wiatr porywisty od wschodu
przywlecze głuchy 
burzy pomruk


i lęk się zbudzi
i już nie zaśnie
w domach i ptasich gniazdach
przelotnym deszczem 
niebo zapłacze 
spadnie zbłąkana gwiazda


chmur się rozwieje niepewność
ty zaśniesz spokojnie
ptak zaśnie
gdy bezkres nocy obejmą
archanioła skrzydła
strzępiaste


a potem stanie się świt


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]