edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
W KRAKOWIE 2015-01-30

Bawiąc swojego czasu w Krakowie 
beknąłem byłem pod pomnikiem Mickiewicza
bekiem piwnym a słusznym
(jako rzekłby Zaratustra)


beknięcie owo odbiło się echem
od magnificencji
od tradycji 
od tromtadracji 
od insurekcji
od zaczarowanej dorożki
i uwięzło w gardle trębacza mariackiego


Wieszcz zastanawiał się zrazu
kto zacz śmiał tak gminnie
spostponować dostojność Królewskiego Grodu
czy aby nie Przybyszewski z akolitami
czy aby nie Gałczyński z Arturem
czy aby nie Skrzynecki od Baranów idący
ale ujrzawszy okiem spiżowym
postać marną polonisty prowincjonalnego
pozostał w pozie świętej
Ducha Narodu
mimo że też miał ochotę 
napić się


CZEKANIE NA JONASZA 2015-01-28

Prowadziłem cię
ścieżkami słów lirycznych
nad brzeg tajemnicy
miałeś płynąć do Niniwy
a pochłonął cię Szeol


teraz przysyłasz mi fotografie
białych zębów w białych koszulach
i pocztówki z widokami 
wież babilońskich
szklistych jak oczodoły akwizytorów 
którzy wyceniają moją duszę 
na wartość tubki pasty 
extra wybielającej


ja nadal stoję na brzegu
i czekam aż połknie cię
wieloryb smutku


CZESKIE PIWO 2015-01-25

KTO zaprasza na piwo
ulica Gzymsików
będzie Hrabal
i kilku hrabiów 
z demobilu
przybiegnie gawiedź
na głos katarynki
pofruną obłoków białe sukieneczki
przetoczy się z łomotem historii
twój pociąg
pod specjalnym nadzorem
w pierwszym wagonie chrzest
w ostatnim śmierć
znaki czasu odczytasz z gestów 
i milczenia


nic tylko się upić


PLAGIAT 2015-01-23

(wariacja na temat wiersza J. Tuwima "Przy okrągłym stole")


A może byśmy tak, najmilsza
wpadli na dzień do Bardejowa?
może tam jeszcze babim latem
ta jesień trwa październikowa


na starym rynku i w uliczkach,
wśród kolorowych kamieniczek,
gdzie cienie nasze rozmawiają
i echo naszych kroków słychać.


Do dzisiaj barman w kawiarence
z uśmiechem pyta: "nech sa páči",
w powietrzu zapach tamtej kawy,
w słowackim radiu nasz "Tomaszów"...


Lecz przeminęła tamta jesień,
została jakaś fotografia;
ja słucham wciąż Ewy Demarczyk
i taki mi się snuje plagiat:


"A może byśmy tak najmilsza
wpadli na dzień do Bardejowa?"


LIRYCZNA PIOSENKA DLA PALĄCYCH 2015-01-18

wieczór już
ostatni płomień słońca
jak papieros dopala się dzień
jesteś ze mną
czy będziesz do końca
zanim wszystko
rozwieje się w dym


jeszcze raz zaciągnąć chcę się życiem
jeszcze raz chcę poczuć życia smak
dzień ten minął
i wszystko przeminie
tylko popiół zostanie i wiatr


to już noc
zgasł niedopałek słońca
jak papieros dopalił się dzień
jesteś ze mną
i bądź już do końca
zanim wszystko
przeminie jak sen


jeszcze raz zaciągnąć chcę się życiem
jeszcze raz chcę poczuć życia smak
dzień ten minął
i wszystko przeminie
tylko popiół zostanie i wiatr


JUŻ MNIE NIE BOLISZ 2015-01-14

(tekst do piosenki)


Już mnie nie bolisz
bólem serdecznym
którego pragnie serce
mówiłeś będę kochał cię wiecznie
mówiłeś wiele
no cóż


słowa uwiędły
jak bukiet róż
który mi dałeś ostatni raz
nim powiedziałeś żegnaj kochanie
wybacz tak wyszło
i takie tam


pamiętam 
kwiaty były czerwone 
czerwone jak gęsta krew
kolce i liście 
beznadziejnie zielone
pamiętam ból i gniew


potem dni puste 
puste noce
ale czas lekarz 
zabliźnił ranę
już mnie nie bolisz
kiedy nad ranem 
przychodzisz do mnie
we śnie


już mnie nie bolisz
już nie czekam
na sen na zjawę na człowieka
i wiem że można
żyć bez powietrza
czytałam o tym w wierszach


już mnie nie bolisz
nie bolą słowa
cudze miłości niespełnione
wyrzucę kwiaty
zapomnę wiersze
a może nawet ciebie
bo już mnie nie bolisz
bólem serdecznym
którego pragnie
głupie serce


już mnie nie bolisz +2bis
już nie


RDZA 2015-01-10

Anioły w niebie jutrznię grają 
głupek się śmieje na rozstajach
pajęczyna oplata ciało
gwoździe w krzyżu zardzewiałe
(od zeszłego lata chyba)
a końca świata nie widać


trzeba by kupić w mieście
nowe i cierniową koronę 
wypleść na nowo latem
kiedy dzień długi


na niebie smugi(samoloty lecą)
ludzie się śpieszą
nikt gwoździ nie kupi
a głupek nie pójdzie 
bo głupi


(taka wioskowa bieda)
mówi że Jezusa sprzedał
a srebrniki zmarnował
(szkoda człowieka)
ale nie w tym rzecz
nie będzie gwoździ i korony
Pan pójdzie z krzyża 
precz


CZAJNIK 2015-01-08

na dnie czajnika
jest tyle samo wody
ile na dnie oceanu


woda i ogień
ulubione żywioły czajnika


ulubiony stan
stan wrzenia


przyczajony wśród innych
naczyń kuchennych
wyczekuje chwili 
kiedy będzie mógł
wypełnić się sensem istnienia 
czajnika


wrzącą wodą


potem może odlecieć w kosmos
na orbitę eliptyczną
wokół słońca


ale nikt nie uwierzy
że ON tam jest
gdyż astronomowie nie mają
tak dobrych teleskopów
żeby potwierdzić ten fakt
empirycznie


NUDA 2015-01-06

stoję przy oknie
stoję i patrzę 
bo stać tak i patrzeć lubię
za oknem nuda
żadne tam cuda
drzewo i ławka 
i ludzie


butelka z wina
na drzewie liście
wróbelek ziarenko dziobie
ale ogólnie 
spokój i nuda
więc nudzę się
bo tak lubię


i tak się bratam
z tą nudą świata
duchowe nas łączy braterstwo
rzekłby poeta oksymoronem
wiąże nas dusz pokrewieństwo


więc nadal stoję
stoję i patrzę 
bo stać tak i patrzeć lubię
za oknem nuda
żadne tam cuda
drzewo i ławka 
i ludzie


drzewo cierpliwie
stoi jak stało
nie słychać trąb archaniołów
na ławce jeźdźcy apokalipsy
wino wypili pospołu


ja nadal stoję
stoję i patrzę 
i zastanawiam się Panie
czy tam u ciebie
w wysokim niebie
masz dla mnie okienko małe 
przy którym będę
nudził się wiecznie
patrzył na świat drzewa liście
czy takie będzie
gdy stąd odejdę
szczęście to
wiekuiste


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]