edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
WIESIEK 2014-08-24

            Wieśkowi Jajko


Przez wieś idzie Grześ
gubi z worka piasek
a przez miasto Wiesiek
słonce w kapeluszu niesie
gazety sprzedaje-
Miejskie Wiadomości
(niech wiedzą sąsiedzi
kto na czym siedzi)

gazet mu ubywa
grosiwa przybywa
utrudził już nogi
taka dola twarda
pójdzie na Kościuszki
do baru mlecznego
na ruskie pierogi
i jajko z musztardą

a tu trutututu
orkiestra marszowo
dudni serce rośnie
już spod kapelusza
wyskoczył ten chłopiec
co w nim wiecznie siedzi
za orkiestrą pobiegł
na Rynku wesoło
gazety dokoła
fruwają jak białe motyle

Księżyc wyszedł własnie
poczytać nowiny
i trochę pogadać
ale z tego nici
bo już Wiesiek zasnął 
może mu się przyśni
Na Igielnej Palmowa Niedziela
(a tam gdzieś przez wieś
z workiem idzie Grześ
piasek zbiera)


TRZEBA 2014-08-12

( tekst piosenki)


głód życia nakarmić trzeba
żeby nie umarł z głodu
z tęsknotą pobyć dłużej
niech się w sobie ukoi

do chmur się śmiać
niech się rozchmurzą
niech wiatr rozwieje obłok
tej ciszy co przed burzą
milczy sama ze sobą 

serce otworzyć trzeba
niech kamień z serca spadnie
bo kamień spadać pragnie
ty musisz podnieść się

zły sen też prześnić trzeba
niech się sobą nastraszy
jutro znowu odznaczysz
pierwszy z ostatnich dni

nie jesteś sam
obok ona
łagodne światło jej oczu
jak skrawek błękitu nieba
i czarna źrenica nocy

do chmur się śmiejcie
do wiatru
a wiatr rozwieje obłok
tej ciszy co przed burzą
milczy sama ze sobą


SPOWIEDŹ 2014-08-10

Panie
zgrzeszyłem

nie jestem prawdziwym
Polakiem

nie chodzę z feretronem
z turoniem
z Kolbergiem

nie noszę rogatywki
i słuckiego pasa z kutasami

nie napawa mnie duma
ze zwycęskich naszych klęsk

w kwestii żydowskiej
gejowskiej
rasowej
wyznaniowej
prezentuję daleko posunięty
indyferentyzm

w kwestii życia poczętego
nie poczynam nic

nie biję żony po sumie 
ani przed
ani w trakcie

noszę dżinsy
dekadencką fryzurę
jeżdżę niemieckim autem
piję czeskie piwa
i szkocką whiski

o zgrozo
lubię ruskie


BACZYŃSKI 2014-08-04

(w 70 rocznicę śmierci Poety)


Czy to była kula synku, czy to serce pękło?
K.K. Baczyński - Elegia o chłopcu polskim

Z matki smutek Syjonu
Z ojca pieśni dumne
Rocznik dwudziesty pierwszy
Z pokolenia które szybko
Dorastało do trumny
Autor wierszy o czasie zastygłym
Jak stężała krew

A gdy zapisywał pierwszy wers
Na białej karcie śmierci
Był czwarty sierpień
Czterdzieści cztery
( wspaniały dwudziesty wiek)

i to była kula
to nie serce pękło
przygniecione ciężarem miłości
chociaż żyć jest trudno
gdy ziemia bólem dojrzewa
a umierać najprościej


MEBLE TV 2014-08-01

wczoraj kochałem orły
białoczerwone
leciałem z nimi nad bulą
z igielitowej wyobraźni
i szalone brałem zakręty
bolidem w Monako
dzisiaj jestem w peletonie
zwycięzców górskiego etapu
jutro (w programie zobaczysz) 
będę najlepszym strzelcem
cokolwiek to znaczy
ale będę kimś

wierzę w prawdy objawione
w fusach kawy czy herbaty
którą opromienia blask
gwiazdki zarannej na niebie
śniadaniowej TV

a ty Moja Droga
bierzesz lekcję życia
z serialu pięknego
jakże prawdziwego
widzisz
mają w kuchni takie same 
meble jak my


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]