edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
O TEMPORA ... 2014-03-28

Gdybym napisał na murze
KURWA
wzbudziłoby to
większe zainteresowanie
czytających 
/nazywanych dalej czytelnikami/
niż tytuły tomików poetyckich
w księgarni
objawiłyby się tu różne strategie
w podejsciu do tekstu pisanego
od wstydliwego zarumienienia
do lubieżnego błysku w oku
niektórzy przeczytaliby ten tekst
głośno rozkoszując sie wibracją
przedłużonej głoski R następującej
nagle po zwartowybuchowej K
niejeden czytelnik starszego pokolenia 
ubolewałby nad
upadkiem obyczajów 
co za czasy kurwa
co za obyczaje


WYZNACZANIE 2014-03-27

Wyznaczamy sobie
drogi i kierunki
terminy i zakresy
strategie i taktyki
cele bieżące
/kupić sól i ziemniaki/
i życiowe
/uzyskać doktorat z/

Niektórzy posiadają moc
wyznaczania celi 
innym
/na przykład naczelnicy
zakładów penitencjarnych/

Ale nieliczni osiągają
boską doskonałość
polegającą na możności
wyznaczenia sobie przysłowiowej
godziny śmierci

Ci
którzy im nie dorównują
nazywają ich pogardliwie
samobójcami


CHŁÓD 2014-03-25

wybiegasz przed siebie
w nieba milczący błękit
i dziwisz się
że zimny jest
przecież obiecał ci
słońca czułość
i ptasi lot
a ty skrzydła masz
zmrożone i spadasz
w serca chłód


NA WSCHODZIE 2014-03-24

na wschodzie słońce
coraz bardziej czerwone
pochłania ziemię 
niepostrzeżenie

czy zdążę jeszcze wiersz napisać 
i posłuchać wiolonczeli
nim grom zagłuszy ciszę
i twój oddech tak bliski
i szept wiosennych traw
wyroslych ze spalonej ziemi

którą matka przeszła 
bosą stopą w czas pożogi
by rozpalić we mnie oddech
i  trwogę


TUJA W ETUI 2014-03-11

Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE...
                           Bruno Jasieński - But w butonierce

Ty miałeś Bruno but w butonierce
ja mam etaż w etażerce
fajermana na fajerce
tudzież tuję w etui

czasem płot buduję z płotek
kaszę jadam z kaszalotem
parasole gotuję na parze i solę
stoję ze stolcem na stole

gaz podkręcam w gazonie
pan mi tonie na pontonie
auto trzymam w autoklawie
mur mi rośnie na murawie

chodzę też z Kafką na kawę
czasem trawię mowę trawę
pal cię licho znajdę w palcie
a ości w miłości

latać mogę na latarni
mogę strasznie drzeć się w darni
albo osłupieć na słupie
albo mieć to wszystko gdzieś

zatem panie futurysto
młody genialny artysto
ruszajżesz się jako żywo
idziemy Bruno na piwo*


*Patrz: E. Stachura- Ruszaj się Bruno


RAPAPA 2014-03-10

Górniczo-hutnicza orkiestra dęta robi nam paparara
                                                zespół "Pogodno"

Dlaczego pa
jakieś faux pas
gdy walc na trzy pas
orkiestra gra 
rapapapa
i para za parą
jak parade march
a papa tu sam 
padam padam
patrz ile dam
na placu Dam
parasol mam
bo deszcz pada tam
na mnie już czas
kłaniam się w pas
pa Amsterdam
spadam


PALEC BOŻY 2014-03-08

E fia con l'opre eterno anco il mio amore.
(Dzieła me żyją, tylko przez kochanie.)
                                Michał Anioł - Sonet XXIII

Jego dłoń
w geście ojcowskiego nakazu
ale bez zbytniego napiecia mięśni
/ramię zdecydowanie wyciągnięte/
palec wskazujący stanowczo uniesiony
siłą woli tworzenia
mocno odchylony kciuk oznajmia
zdecydowanie 
pozostałe palce luźno opuszczone
stanowią niezbędny dodatek do
doskonałości

tymczasem dłoń Adama
delikatnie opada ku dołowi
/ramię wsparte na kolanie/
palce rozluźnione
swobodne 
nieświadome co człowiekowi niesie
człowieczeństwo


JESZCZE NIE 2014-03-07

Sny śnią się sobie 
pod horyzontu powieką
a może jeszcze dalej
echo się nawłouje
gdzieś niedaleko
a może jeszcze bliżej
marzenia lecą wysoko
do marzeń
albo jeszcze wyżej
potem spadają nisko
na bruk
albo jeszcze niżej
a ty pytasz mnie
czy daleko jeszcze to szczęście
więc odpowiadam 
jeszcze nie


ASOCJACJE ZAIMKOWE 2014-03-07

kiedy mówisz 
ja
widzę księżyc w nowiu
/wilki nasłuchują stąpania sarny
w głębokim śniegu/

kiedy mówisz
ty
widzę słońce w zenicie
/fala przypływu obmywa
leniwe cielsko morsa/

kiedy mówisz
my
staje się zmierzch i świt
w tej chwili
/łososie płyną do źródeł/


CHLEBIE NASZ 2014-03-04

Chlebie nasz 
wypieczony
w mechanicznej wytwórni 
pachnący 
sorbinianinem potasu
spulchniony 
węglanem sodu
zachwycający świeżością
propionianu wapniowego
pokrojony wymiarowo
i otulony w folię 
z polietylenu liniowego
bądź nam powszedni
by zawsze sycić ciało
i zachwycać zmysł smaku
bądź zawsze tym 
co może dać najlepszego 
człowiek człowiekowi


NOC U CHAGALLA 2014-03-01

Wybudzony z jawy
zbiegam z wyśnionego wzgórza
i podrywam się do lotu
pragnieniem ramion

w dłonie chwytam latawce
twojego snu
i płyniemy 
nad śnionymi ulicami
z aniołem i pegazem
pod atramentowym niebem

błękitny skrzypek na dachu czyta
z partytury nocy
beczy biała koza wiolinowo
przywiązana postronkiem 
do księżyca 
a nad miastem
ze sztalugą
frunie Marc Chagall

nagle zbudzone Ikary
spadają 
i toną w pościeli
a zegary gadają
już czas

już czas


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]