edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
TRYPTYK SZPITALNY 2014-01-29

ZEGAR BIOLOGICZNY

sekundy mijają
w rytmie arytmii
serca
z kroplówki powoli skapują
minuty
godziny leniwie krążą 
w żyłach
kolejną dawką sterydu
dzień spływa uryną

ŚCIANA

leżę na lewym boku do ściany
resztę mam za plecami
daleko
jakieś krzesło
resztę świata
człowieka

nade mną tylko sufit
i Bóg
albo odwrotnie

mucha siedzi na oknie
w kącie pająk na nią czeka
na mnie nikt
no i o'ky 
po glazurze pełza smuga światła
z galaktyki Oriona

mucha już w objęciach pająka
spełniona

i byle do świtu
z obietnicą błękitu
doczekać

SALA NR 3

staje w drzwiach
przyniósł Ciało Chrystusa
a moje już z krzyża zdjęte
i leży
na lewym boku do ściany


 




DYSKURS POLSKI 2014-01-28

Nie wiem, czy potrafię was przestraszyć...
                                      Kazik "Prosto"

DOBRY POLAK

Jesteś Polakiem,
czyli katolikiem
i prawym patriotą?

PODEJRZANY

Jestem sobą,
czyli osobą,
wolnym od przesądów
Europejczykiem -
ot wszystko.

DOBRY POLAK

Znaczy się lewakiem,
pedałem,
genderystą;
będziesz się smarzyć w piekle
polskojęzyczna glisto!

PODEJRZANY

Nie glistą, 
drobny faszysto zaściankowy,
ale na nowe idee otwarty,
gotowy...

KAZIK
/idąc prosto jak Tuhaj-Bej na Kamieniec Podolski/

Pier. obie wasze Polski!

JERZY

Róbta co chceta! Sie ma!

KONIEC POEMA


SKRZYPCE VIVALDIEGO 2014-01-10

jakiś dzień mija
jakiś rok
według jakiegoś kalendarza
ranek i wieczór
głęboka noc
to się powtarza

to się powtarza

budzę się
słońce otwiera oczy
biegnę za słońcem
już doganiam go prawie
ale za chwilę 

za chwilę widzę długi cień 
na trawie

trawa po zimie odrosła
tak samo zielona
jak dawniej
już wieczór prawie
niedługo noc
potem ranek 
i znowu południe

stycznie grudnie 
lipce mijają
posłuchaj

grają Vivaldiego skrzypce


ELEGIA 2014-01-09

Nie udało nam się pogadać
i wypić wódki na czas
sam wypiłeś ze śmiercią
może teraz męczy cię wieczny kac

ja tu jeszcze nie dopiłem swojego
i wracam do baru co się nazywa
nadzieja
gdzie w kącie siedzi diabeł
i śmieje się
a śmieje się pierwszy i ostatni
bo nikomu do śmiechu
anioł zawsze siedział smutny
mój anioł stróż
czy twój
nie wiem

było kilku starych kumpli
na twoim pogrzebie 
pogadaliśmy
i flaszka i szkło znalazło się
wypiliśmy za zdrowie
chociaż chorzy na śmierć


ONA TU JEST 2014-01-07

ona tu jest
i tańczy dla mnie

narazie
z sekretnego karnetu 
wybiera innych
chociaż każdy unika jej
lodowego spojrzenia

nieistotne czy zawołany tancerz
czy skończona łamaga

porywa ich w biały wir
gdzie zastygają na wieczność
w pozach
w jakich zostali zapamiętani

gdy przyjdzie moja kolej
zdumione serce zatrzyma 
rytm czasu
źrenice wygaszą światła
ucichną muzyki

to będzie początek
i koniec


ONUCE 2014-01-02

/nieapetyczna przyśpiewka apoetyczna /


przepocone onuce
skarpety niestety
do sufitu przyklejone
podskoczę 
nie dam rady
strącę kijem
założę
o Boże same dziury
wyłażą pazury
brudne zakrzywione
wrastają w paluchy
oj ta dana


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]