edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
/za/ DUMKA O ROBACZKU 2013-07-31

Miłośnikom lżejszej muzy polecam  /za/DUMKĘ O ROBACZKU


na  http://edartexpress.bloog.pl/?ticaid=6d5e6


BEZSENNOŚĆ STAREGO BARDA 2013-07-29

Mury zburzone i wyrwane kraty,


Już je na złomie żre historii rdza.


I co tu teraz ,proszę Pani, robić?


Czy śpiewać o tym jaki piękny świat?


 


Że pięknie wiosną, gdy porasta kwiecie,


a ludzie mają to, co pragną mieć,


szczęśliwi, młodzi, zdrowi i bogaci,


i uzębienie piękne mają też.


 


Już nie ma komu przyłożyć subtelnie,


aluzją celnie dosięgnąć komucha,


czerwony przybrał dziś barwy ochronne,


a nas ze wspomnień leczy pamięć krótka.


 


Myślałem nieraz żeby zejść ze sceny,


gitarę wierną gdzieś porzucić precz,


ale na szczęście jeszcze w nas zostało


to, co nam zawsze w polskiej duszy gra.


 


Bo przecież można dołożyć tym onym,


co kiedyś byli po stronie właściwej,


czyli po naszej, a teraz zdradzili,


zaparli się po trzykroć i sprzeniewierzyli!


 


I nie ma zmiłuj się, nie ma pardonu,


Prawdziwy Polak zawsze przeciw władzy!


A subtelności na bok, walić z grubej rury,


zbudować nowe mury, nowe barykady!


 


A przy okazji przywalić zielonym,


co nogą w trawie, a głową są w chmurach,


i wszelkiej maści różowym, tęczowym,


i czarnym...stop!    Autocenzura...


 


Więc zamknij gębę muzo ma kąśliwa,


bo nie przystoi gniazda swego kalać,


i ty też zamilcz wierna ma gitaro,


jest piąta rano, i pora już spać.


 


FUSY 2013-07-25

 


przyjdziesz usiądziemy


wypijemy kawę


pogadamy znów o tym i owym


temat poruszymy


o wszystkim lub niczym


gdy temat się poruszyć pozwoli


 


a gdy nie no to trudno


nic się nie stanie


bo z niczego nic stać się nie może


a wszystkiemu jak zwykle


będzie wszystko jedno


pogadamy więc sobie


o czymkolwiek


 


i tak przegadamy godzinę lub cztery


o tym owym


o wszystkim i niczym


sedno rzeczy znajdziemy


w fusach


w szklance na dnie


a więc przyjdź


pogadamy przy kawie


GRAWITACJA 2013-07-24

 


 Grawitacji sedno:


 ze szczytu 


 na dno


CZERŃ 2013-07-18

 


                                biel się nie smuci                              


                                ani weseli                                                        


                                tylko się bieli  


                  / T. Różewicz „Biel” /     


 


czerń nie jest nudna


ani figlarna


czerń jest czarna


 


nasłuchuję cierpliwie


jak ślepiec w oknie


co mi powie


 


a ona nic


 


nie usłyszę jej


ani nie dotknę


 


jest wszystkim


i niczym


 


i nie będzie


czarniejsza


niż jest                         


OŚĆ 2013-07-14

/ z cyklu - na luzie /


Z akcentem jak na kość


czytaj - poczytność


purystom na złość


niech im kość niezgody


ością w gardle stanie


niech im zrzednie mina


jak minera żołędzie


po błędzie


JASIOŁKA 2013-07-11

Od Baby


od Łemkowyny


gdzie ziemia krwawiła


od Jasiela płynę


po kamieniach Beskidu


plusk plusk


na łąkach pastuszkowie


dylu dylu


a świerszcze cyt cyt


o jutrzni Jaśliska minę


bo mi śpieszno do Dukli


do Jana


na Anioł Pański zdążę


a będzie tam pobożnych


gości wielu


wielkie pany i rycerze


i biskupy i papież też


przyjdzie do Jana


pokłoni się


hosanna


a tu dana dana


pod Cergową wesele


grają muzyki


grube basy cienkie smyki


a mnie trzeba płynąć płynąć


Zręcin Jedlicze minąć


póki słońca oko wysoko


na nieszpory do Jasła zdążyć


do franciszkanów braci


gdzie wymowny Antoni z Padwy


układa tyrady


na kacerzy schizmatyków


zatwardziałych heretyków


posłuchają go ryby


a na łąkach już żaby


rade rade


aby aby do nocy


Nepomucen stoi przy moście


zaraz się utopię


w Wisłoce


 


 


SZKODA 2013-07-04

 


Miałem cichą nadzieję


przyjeżdżając na koncert barda


tu do twojego miasteczka


że przyjdziesz


i spotkają się nasze oczy


w nagłym zadziwieniu


uśmiechnie się  do nas los


ukradkiem zza kurtyny


ale niestety


znowu matka nadzieja


zaśmiała mi się w głos


że to jest ślepy los


i uśmiecha się sam do siebie


i chociaż na widowni


osób dwieście usiadło


a może trochę mniej


to nie było nikogo


bo nie było ciebie


tylko  publiczności twarz


anonimowa  


zanurzona w ciemność


i poety śpiew




a szkoda


bo gdyby tak


to wtedy pieśń


co krąży sama dla siebie


pomiędzy ziemią a niebem


weszłaby nam w krew


i jej rytmem niesiona


chwyciłaby nas za serca


pragnieniem lęku skurczone


i zatraciła w poniewierce


drżenia dłoni splecionych




a szkoda


bo gdyby tak


to wtedy wiersz


niesiony muzyki oddechem


pomiędzy tym co już było


a tym co dopiero będzie


ornament chwili która trwa


i mami nas w samozachwycie


że taka piękna poezja


a taka prawdziwa




prawdziwa jak  życie




tak by było


na pewno


szkoda


że tam nie byłaś


ze mną




WAKACJE 2013-07-01

               Zenkowi K.


 


No to wakacje proszę Pana


dusza się wyrywa z ciała


pedagogicznego


pora już jej skakać


po górach


po chmurach


łamać horyzont


zachwytem spojrzenia


topić się w błękicie


Czarnego Stawu


skoczyć na Kozi Wierch


potem zawrócić na Zawracie


a gdy zgaśnie dzień


w źrenicy Morskiego Oka


posłuchać Mnicha


milczącej modlitwy


i oddechu tych co śpią


pod Giewontem


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]