edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
PIANA 2013-06-27

/wiersz do śpiewania/


 


A kiedy mnie uwolnisz Panie


od fenomenu egzystencji,


to wtedy pragnąć już przestanę


zdrowia miłości i pieniędzy,


 


piwa, porannej kawy z mlekiem,


bo  przecież  będę wtedy ex -


w stanie wiecznego odpoczynku


nie zgrzeszę mową i uczynkiem.


 


Nie zgrzeszę myślą niepokorną,


zamknie się bilans moich dni,


nie zadam pytań niewygodnych


w imieniu swoim i ludzkości;


 


czym koniecznością, czy przypadkiem,


czym samolubnych genów tworem - wybacz -


dziełem Wielkiego Kreatora,


a może jestem moim snem ?


 


Z jakiej przyczyny,


skąd i dokąd,


jaki  w tym cel,


jaki w tym  w sens ?


Zbyt dużo pytań,


czasu mało,


a na dnie kufla tylko piana...


 


Już północ,


zamykają bar...


 


KALENDARIUM - LAPIDARIUM cz.I 2013-06-24

STYCZEŃ




Styczeń


jak styczna


w sylwestrową północ


styka się ze starym grudniem


ale po południu


kac po grudniu


bo mu styczeń zrobił styk


jak szyi stryk








LUTY




Lutego imię


z dawnej lutości


czyli srogości


gdy mrozik trzyma


za słowo zimę


jak przyjezdny gramatyk


kalamburem homonimy






MARZEC




Marca marcowość


z Marsa się wywodzi


mimo że zmienny


jak te co z Wenus


istoty


a jego maniery


sprzed naszej ery


historie to nie nowe


patrz-


idy marcowe






KWIECIEŃ




W kwietniu już jesień


to prima aprilis ale


jedź do Santiago de Chile


a zobaczysz


że się nie mylę wcale


a drugiego


panie kolego


to już co innego


na kwietniku kwietniowo


daję słowo






MAJ




Maj bogini Mai


imię nosi


matki Hermesa


patrona złodziei


na łąkach dużo się dzieje


trutnie gromadą gnają


za Pszczółką Mają






CZERWIEC




Czerwiec czerwieni się


w czereśni


dopóki jej nie stoczy


czerw żarłoczny


a tuż przed latem


siądzie na zodiaku


okrakiem


i dzień zawróci


rakiem








 


ŚMIERĆ KWIATÓW 2013-06-12

 


na łąkach lata


umierają już kwiaty


 


jeszcze rozpaczliwie


chwytają się wiatru


ostatnim tchnieniem woni


 


ale udręczone pieszczotą


słońca


opadają bezradnie


jak ręce które


opadają


 


gdy wrócą do prochu


ziemi


zapłacze nad nimi


deszcz


 


 


SERCE 2013-06-02

     / taki liryczny żarcik /


 


Należy zwiększyć produkcję


serc


jest duże zapotrzebowanie


na nie


zamówię je w najbliższy


wtorek


w sklepie z częściami


do człowieka


zapakowane w lśniący


celofan


wyślą na adres Szanowny


Pan


odbiorę przesyłkę na poste


restante


położę  ostrożnie na


etażerce


nie będziesz mówiła że nie mam


serca


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]