edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
POLISEMIA GRANATU 2013-04-27

 


owoc granatu


dojrzeje w odłamku sekundy


czerwonym kwiatem błysku


gdy ziarno pełne minerałów


i śmierciodajnego  żelaza


padnie w ziemię


 


pochwalą ranne zorze


siewcę


spodoba się Panu


granatowy słup


dymu ofiarnego


 


w dziękczynnym geście


wystrzelą ku górze


krwawnice


DO CZYTAJĄCYCH TEN WIERSZ 2013-04-24

a te słowa cóż mogą


                   Z. Herbert


 


 Wybaczcie


że właśnie w tej chwili


odwracam waszą uwagę


od realnej rzeczywistości


niby to przypadkowo


podsuwając wam


ten wiersz do czytania


 


może właśnie teraz


umyka wam istotna informacja


o lokacie na wysoki procent


o niskich cenach


o wspaniałej okazji


o szansie na sukces


w zasięgu ręki


 


a ten wiersz


cóż może


 


nie przyniesie wam zysku


nie poprawi notowań


nie pomoże w karierze


nie uchroni


przed kopniakiem


 


w tym wierszu


nie znajdziecie nawet


poetyckiej wartości dodanej


bo gdzież tu metafora


 


nie ma nawet marnego porównania


czy prostego epitetu


chyba że za taki uznamy


banalne określenie


realna rzeczywistość


ANTYCYPACJA 2013-04-22

Napisałem:


dekoniunktura alternatyw


w progresji indyferentności


rekapituluje selektywność


asertywności mobilnej


 


dywergencja solipsyzmu


w protuberancji antropogenezy


ekstrapoluje konwergencję


dyfuzji statycznej


Pytasz


- cóż to za utworek-potworek?


- Bez przesady,


 antycypuję poezję cyborgów.


STUDIUM OKNA 2013-04-16

ościeżnica zamknięta


na oścież


w kwadracie framugi


 


węgarów cierpliwość


trzyma skrzydła okiennic


w ryzach zawiasów


 


szyby szklana nieobecność


malowana światłem dnia


i nocy


nie zatrzyma spojrzenia


dopóki kamień nie spróbuje


jak jest krucha


MAGISTER I MAŁGORZATA 2013-04-09

„…więc Nike waha się”


          Z. Herbert


 


Magister codziennie rano


wychodzi z mieszkania na piętrze


prowadząc dwa psy na smyczy


Aba ciągnie w prawo


Aza w lewo


ale prawem dialektyki


posuwają się naprzód


na schodach spotykają Małgorzatę


która wsparta na drągu miotły


wita ich uśmiechem


i blaskiem młodych oczu


Magister miałby ochotę


pocałować ją w usta


ale obawia się


niestosownosci tej sytuacji


w której przypisane role społeczne


znalazłyby się w sprzeczności


z głosem natury


odchodzi więc zastanawiając się


czy dobrze robi pozostając ateistą


ŚWIĘCONE 2013-04-07

 


Cukrowy baranek Boży


lukrowana baba


na jajach pisanych


wędzonka z wołu


co stał w stajence


salami z oślicy


na której uciekali do Egiptu


szczypta soli tej ziemi


poblask księżyca


pierwszej wiosennej pełni


 


wszystko to ułóż na wiklinie koszyczka


okryj bielą serwety krochmalonej


przyodziej zielenią bukszpanu


 


postaw przed świątyni progiem


niech spadnie kropla modlitwy


 


potem czekaj na zmartwychwstanie


NA PRZEKÓR 2013-04-06

 


zazdroszczę prawdziwym poetom


zdań złożonych w kostkę wiersza


 


gdzie słowa strukturą kryształu


wypełniają przestrzeń


skończenie doskonale


 


gdzie wyrazy sprzężone


w superpozycji metafory


podlegają prawu


teorii oznaczoności


 


na przekór nieskończoności


bez formy i wyrazu


VENI 2013-04-06

 


Przyjdź Weno


Wenero  mitów naszych


Mitrydatydów z bełkotliwych królestw


abyś mogła oznajmić


senatowi pospólstwa


veni vidi vici


 


Przyjdź Kaliope


przywiedź syna swego


Orfeusza


 


niech nie zapomni wziąć liry


zaiste konieczna to broń


przeciwko Menadom tandetnej celebry


 


Niech przybędzie z Jazonem


do Kolchidy pustych skarbców


niech napełni Argo


pragnieniem krzyku


zaklętego w kamień


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]