edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
Mimozami jesień sie zaczyna 2011-09-25

już jesień
pora poetów

w szkołach będą czytać Staffa
i Tuwima

Jesienin też może kojarzyć się
z jesienią
ale nie radzę czytać
bo to alkoholik i bigamista

grafomani
wzruszeni własnym wzruszeniem
napiszą o tym
kilka wierszy
/nie o Jesieninie tylko o sobie/

zapewne pojawią się w nich
ograne figury i obrazy
traktowane pogardliwie
w stołecznych kawiarniach literackich
a mianowicie
kolory złotej polskiej jesieni
nostalgiczne zamglone dale
smutne księżyce
wrzosy
babie lato
itp

w radiu zaśpiewa Niemen
mimozami jesień się zaczyna


Cabernet Sauvignon 2011-09-19

ja
postać z obrazu van Gogha
siedzę na tarasie kawiarni w Arles
/małe miasto na południu Francji/
czekam na butelkę Cabernet Sauvignon

w żółtym świetle latarni
białe blaty secesyjnych stolików

na granatowym obrusie nieba
białe plamy gwiazd

czas tu nie płynie
zatrzymany ręką Vincenta
drga pomiędzy ramami obrazu
chwilą wrześniowej nocy
tysiąc osiemset osiemdziesiątego ósmego
roku

kopia obrazu wisi na ścianie
taniego baru w Jaśle
/małe miasto na południu Polski/

Bóg nie zatrzymał tu czasu

szóstego września
dwa tysiące jedenastego roku
siedzi przy tandetnym stoliku
niewysoki szczupły około sześćdziesiątki
czeka na zamówionego sznycla z kapustą
dudni palcami w blat

chwilę patrzy na mnie
i postanawia napisać wiersz
o postaci z obrazu van Gogha

zjada sznycla
który przypomina mu
ucho
potem wstaje i podchodzi do drzwi
znika
w nieskończonej czasoprzestrzeni

ja dalej czekam na butelkę
Cabernet Sauvignon


11. 09 2011-09-11

powietrze
jest pełne
wysadzonych w powietrze
tych których wysadzono
w powietrze
i tych
którzy sami wysadzili się
w powietrze
żeby tamtych wysadzić
w powietrze

pójdę na spacer z psami
odetchnę świeżym powietrzem


koniec wakacji 2011-09-01

koniec wakacji

jeszcze dopijamy
ostatni łyk destylatu słońca
ale na wyspach już smutek
i żagle zwietrzałe
w samotnych portach

na plażach dogasa upału blask
zatrzymały się w tańcu delfiny
zdziwione nagłym muzyk niegraniem
w głębinach błękitnego powietrza

jeszcze molo śni echo twoich kroków
i daremne powroty fal                               
przemyconych skrycie w muszelce
tak małej jak okruszek lata

na dworcach cierpliwie czekają
wyrozumiałe pociągi



e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]