edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
zwisanie kolokwialne 2011-02-27

Wiszą nam niezapłacone
rachunki
wiszą nam niezałatwione
sprawy
zwisają nam nieznani
ludzie
którzy mijają nas
z takim samym odruchem
empatii
tylko czasem błyśnie
w Twoich oczach
ostatnia brzytwa
ratunku


NALEPA 2011-02-20

/Pamięci Tadeusza Nalepy/


 


Ulicą 3 Maja w Rzeszowie


idzie Blues


krokiem zastygłym


w pamięci brązu


jak jeden z nas


przechodzień


a który tu zostanie


póki miasto trwa


 


gitara jego


sześciostrunna gra


muzykę ciszy


czy słyszysz jej cień


który bruku sięga


niczym Norwida IDEAŁ


 


wicher wieje nie łamie


twardych drzew


wicher czasu złamie


wszystko


zostanie


błękitu nieba


blues


Arystoteles 2011-02-18

W ogrodach Likeonu
pośród drzew oliwnych
przechadza się
uczeń Arystokla
Szerokoplecego
od tegoż Platonem
nazwanym ten z kolei
blużniercy Sokrata
uczniem był
o czym w pismach
zaświadcza

jak syn nieodrodny
a zbuntowany
złączył  co mistrz
rozdzielić nakazał
Ideę w Formę
przekuwając

sandały jego
z oślej skóry
święte progi
marmuru pentelijskiego
deptają

gdy Helios rydwan
słońca nad Salaminą
przetacza
Stagiryta pochodnię
syllogismosu zapala
i dalej pójdzie
nieśpesznie
ulicami ciemnymi
Europy
światło migotliwe
niosąc

od którego to ognia
stos heretyka Bruna
zapłonie na placu
rzymskim

tak to bogów wypełni się
klątwa



Negatyw 2011-02-15

Czarne słońce
nad białą Afryką
już zachodzi
na wschodzie rąbek
ciemnej strony księżyca
na szarej wypalonej
sawannie pasą się
białoczarne zebry
biały człowiek
prawie nagi
w transie bębnów
odnajduje czarne duchy
przodków nad stalowym
metalem płomieni
w jasnych półcieniach
bladej twarzy
głęboka czerń zębów
i biały błysk rozwartych
źrenic
w których mienią sie
czarne diamenty
galaktyki
w jasnym kącie
czarny człowiek
czyści biały sztucer
jutro zapoluje
na szare słonie
gdyż zawsze czynił
dobro


Prośba do Świętego Walentego 2011-02-14

Święty Walenty
patronie chorych umysłowo
i zakochanych
ulecz ich
wszak byłeś lekarzem
wyrównaj im poziom endorfin
zapewnij homeostazę
niech nie miota nimi
rozpasana Euforia
i jej wyrodna siostra
Rozpacz
niech weżmie ich w objęcia
Ukojenie
niech prawidłowa synteza
białek enzymatycznych
uchroni ich na poziomie
komórkowym
od czynienia głupstw
na poziomie oddziaływań
socjo-psycho-somatycznych
niech prowadzi ich
Rozsądek
przez zdradliwy gąszcz
Ułudy
nakaż filitropinom umiarkowanie
w pobudzaniu wzrostu estrogenów
wzniecających dziwny niepokój
dojrzewającej
niech testosteron nie zaplamia
spokojnego snu
młodzieńca
uczyń to
wszak wiesz że miłość
zabija
bowiem doświadczyłeś
jej miecza


Świty 2011-02-13

Cóż tam wschody słońca latem
kiedy sny buszują jeszcze
w zbożu a rosy tylko co
odpłyną w traw zieloność
i krwi leniwy obieg

mroźny świt zimowy
szronami nasrebrza przestwór
i rozbłyska sztyletem traw
w pękniętym lustrze snu
zmrożonej krwi przestrach


Zwykły człowiek 2011-02-11

zwykły człowiek
zwykle oddycha
chodzi
gdzieś idzie
siada wstaje
rozmawia z drugim
zwykłym człowiekiem
czasem
zadaje sobie
pytanie
dlaczego właśnie ja
tu i teraz
to niezwykłe


SCHOLASTYKA 2011-02-11

SCHOLASTYKA

Cicha mniszka

Hosanna śpiewała Panu

Opat Canterbury

Longobarda syn

Apologeta Boga
 
Szermierz scholastyki

Tak dawnej metody nauki jak

Yorku i Londynu klasztory

Które odwiedzał

ANZELM


Strona bierna 2011-02-10

Opór powietrza
stawiany płatkom śniegu
jest z natury
realną postacią
strony biernej
nóż
wbijany wrogowi w plecy
konotuje w sobie
jedynie pozór strony czynnej
a więc pozostanie
w paradygmacie
desygnatów bierności
zwłaszcza gdy biernie tkwi
w ciele trupa
co samo w sobie jest
gramatycznie podejrzane
podobnie jak głaskany kot
który mruczy
zapewne pod wpływem
odczuwanej przyjemności
albo gwałcona dziewczyna
która krzyczy
ze strachu i obrzydzenia
mówimy
kot jest głaskany
dziewczyna jest gwałcona
używamy zatem strony
biernej
ale jeżeli ona krzyczy
burzy logikę przykładu
nie powinna
a kot
jak to kot
niech sobie mruczy


Studium szarości 2011-02-08

/dedykuję Szarości.../


Szarość
jest kolorem
kolorów
w czarno-białym filmie
paleta szarości
maluje głębię purpury
krwi
cierpliwą zieleń deptanych
traw
i pożółkłą biel
niegdysiejszych śniegów
ogrody mienią się
ferią półcieni
pocztówkowe lazury włoskich
błękitów napełnia
nienasyceniem
chytrze ukryta
pod skórą ciepłych
barw Rembrandta
gasi ich rozedrgany
płomień
jest sobą w szarości
szarego dnia
w jej świetle szarzeje
berło i tron
potężnieje szara skalistość
gór i dostojność
szarego człowieka
w ślad za nią
podąża nieodłączny brat
kontrast
zawstydzona lub gniewna
nabrzmiewa chorym rumieńcem
sepii


Donos 2011-02-07

Uprzejmie donoszę
że w zakamarkach moich obydwu
półkul mózgowych kryją się
podejrzane indywidua
które nieustannie spiskują
przeciwko ładowi i moralności
są to w kolejności
ośrodek wrażeń dotykowych
wprawiający w dreszcze
lubieżną skórę spragnioną
miękkości i ciepła
drugiego ciała
wrażeń wzrokowych
otwierający szeroko źrenice
na kształt piersi szyi i pośladków
wrażeń słuchowych
oczekujący szeptów i krzyków
rozkoszy
wrażeń węchowych
szukający namiętnie zapachu
perfum i potu
wrażeń smakowych
łaknący smaku grzechu
jednocześnie nadmieniam
że wyżej wymienione indywidua
za nic mają
szacunek dla nietykalności cielesnej
innej osoby
skromność przyzwoitego ubioru
stosowną kulturę wymowy
neutralną świeżość powietrza
i umiarkowanie w tak zwanym
smakowaniu życia
piszę tak zwanym
bo samo sformułowanie
smakowanie życia jest już
nieco podejrzane
apeluję
aby wyplenić to zło
jeżeli nie stosowną persfazją
to zdecydowanym zakazem
pod groźbą


Cienie 2011-02-05

ty
odwzorowany
kreską słońca
na pozornej płaszczyźnie ziemi
idziesz za mną
przede mną
tańczysz w rzutach obrotu
tej figury
która jest mną
kiedy postawić cię
pod ścianą
zmieniasz kategorię
rzutowania
idąc na kompromis
z konfiguracją przestrzeni
ale daleko Ci
do ideału ze ściany
w mieście Hiroszima
tamtejsze cienie nie znikają
nawet w cieniu

ja
cień idei Platona                 
twoja bryła pionowa
rzutująca kształt zaćmienia
słońca na całą okolicę
mrówki

kiedy kula ziemi
przetoczy się
na drugą stronę dnia
rozlana plama tuszu nocy
zamazuje rysunek
pracowicie kreślony
słońcem
które w wiecznym obrocie
niestrudzenie szuka
własnego cienia


PRZESTRZEŃ ŻYCIOWA 2011-02-04

Wszechświat rozszerza się
a więc mam więcej możliwości
do rozpychania się
w przestrzeni
przegoniłem już neandertalczyka
z atrakcyjnych terenów Europy
zamknąłem prymitywnych indian
w rezerwacie
a naród wybrany
wybrałem jako pierwszy
do deportacji
z ziemi obiecanej wszystkim
pilnie poszukuję istot
pozaziemskich
by w porę zepchnąć je
na obrzeża kosmosu
ale moim największym osiągnięciem
było zepchanie Boga
do roli figury
retorycznej
w dysputach filozofów
którzy cierpią na bezsenność
pytasz
kim jestem
tak to ja
spójrz w lustro


Grzech absolutny 2011-02-04

Jak ciężko zgrzeszył Bóg
przeciwko sobie
że spalił się w piekle
wielkiego wybuchu
a jego boskie ciało
rozpadło się w chmurę wodoru
pierwszej formy
prymitywnej materii
tak idealny
nieskończenie skupiony
w punkcie o wymiarach
ziarna czasoprzestrzeni
ukryty
w jądrze nicości
w przedczasie czasu
czyżby skusił go szatan
logiki
podszeptujący że nie może
być nic
albo demon
konieczności
podszeptujący że musi być
bycie
jeżeli tak było
to jedynym warunkiem
rozgrzeszenia
może być przypadek
przypadkowego pojawienia się bytu
gdyż nieskończoność
ma nieskończenie wiele
przypadków


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]