edlech | e-blogi.pl
Blog edlech
* * * 2010-12-30

         * * *
Mam 54 lata
jestem nauczycielem języka
polskiego
czytałem wiersze
Tadeusza Różewicza

teraz
wiersze są tylko wyrazami
na papierze

więcej waży kolorowy obrazek
niż słowa
starego poety

nie mogę nazwać rzeczy po imieniu
bo jest tylko towar
nie mogę oddzielić światła od ciemności
bo jest tylko blask neonów

patrzę na reklamowe bilbordy
i widzę ludzi
którzy nie będą zbawieni

mam 54 lata
niedługo odejdę
na emeryturę


/Krosno 2005/


W sieci 2010-12-26

/ dla M /

binarne anioły zerojedynkowe
przysiadły na stronie objawień www.
sfrunęły tu światłowodem
z London Ontario
w porze kwitnienia klonów

na serwerach wspomnień
poruszenie
otwarte pliki
przeszłych zdarzeń
foldery marzeń
pełne
aktywowane trojany
złudzeń

trzepocząc skrzydłami bitów
prowadzą nas ostrożnie
przez labirynt sieci
byśmy nie utracili wiary
w realność cyberprzestrzeni

a w realu znowu sypie snieg
na pociąg do
Jasła


FAKTURA 2010-12-21

 


kiedy  przyślą ci


fakturę


za wszystkie wykręcone numery


stare numery


fajne numery


głupie numery


numery nie z tej ziemi


co za numery


itd


będziesz musiał zapłacić


bez zbędnej zwłoki


 


nie przysługuje ci zniżka


na rachunek sumienia


 


w promocji


darmowa minuta


ciszy


Święty Mikołaj 2010-12-19

Najpiękniejszy jest poranek
szóstego grudnia
kiedy budzisz się
i jeszcze nie wiesz
ale już wiesz
że tam
pod poduszką
jeszcze tajemnica
ale już nie tajemnica

magia
wypełnia  cały świat
od podłogi do sufitu
i wszystkie kąty
gdzie pochowały się
złośliwe skrzaty
i piszczą z zazdrości

jeszcze
drży gałązka za oknem
świetlisty promień ucieka w głąb sadu
tak
on tu był
nie masz czasu sprawdzić w kominie
czy nie został tam biały  włos z jego  brody
albo pióro ze skrzydła anioła
musisz odwinąć papier
otworzyć pudełko
a tam
w środku świata
mały czerwony
samochodzik

zaraz pojedziesz nim do krainy
małych śmiesznych ludzików
będziesz tam Guliwerem
i uratujesz ich  przed najazdem wstrętnych gnomów

później
kiedy już się dowiesz
że Święty Mikołaj
to tylko taka gra
dorosłych z dziećmi
jakoś się z tym pogodzisz

ale nie wszystko  stracone
jak będziesz grzeczny 
pójdziesz do nieba




Refleksje przed rzuceniem palenia 2010-12-17



zapaliłem papierosa
wieczorem na balkonie

     pomyślałem
     że to nikłe światełko
     rozżarzonego tytoniu
     dotrze do najbliższej galaktyki M31
     za dwa i pół miliona lat
    
     mnie już wtedy nie będzie
     ale pozostanie mój ślad
     we wszechświecie

gdy skończyłem palić
wrzuciłem niedopałek do muszli klozetowej
usłyszałem  wtedy
syk rozpaczy
gaszonego ognia


     
     
     

    


entropia 2010-12-12

jestem tu
od poczatku
czyli od wielkiego wybuchu

najpierw potencjalny mój byt
pływał w zupie nukleonów

po chwili
czyli po jakichś trzystu milionach lat
moje jestestwo pędziło przez kosmos
w chmurze atomów wodoru

w końcu
po wielu perypetiach
znanych dokładnie Stephenowi Howkingowi
i młodej doktorantce wydziału fizyki  UJ
Małgorzacie P.
/Goethe chyba  przewraca się  w grobie/
natura doprowadziła proces ewolucji
do tak perfidnego stanu
w którym ja
najwyżej zorganizowana forma materii
piszę wiersze

ale to i tak nie uratuje kosmosu
gdyż jak wiadomo
na katedrach
/nie w katedrach- nie mylić-tam mają inną koncepcję końca/
kosmos umrze tak czy siak
za jakieś kilkadziesiąt miliardów lat
z powodu niepowstrzymanego wzrostu
entropii

biedny kosmos

jakże mi go żal


SZTUKA TEATRALNA 2010-12-11

 


Czyjeś dramaty udawane 
pod słońcem reflektora 

i ja i ty 
i czas i miejsce 
i ból i żal 
i śmiech i szczęście 
wszystko na niby 

prawdziwie tylko skrzypią deski sceny 
bo mają pretensję być wszechświatem 

prawdziwie 
musimy spojrzeć 
w nieskończoność 
widowni


z koszmarow sennych 2010-12-11


"Z koszmarów sennych"

Przyśniło mi się że ktoś
złośliwie
odwrócił rzeczy porządek

znów bylem młody
coraz młodszy
aż w końcu znowu był
początek

a przed nim
/ za nim ?/
znów była
nicość


Do moich rówiesnikow 2010-12-11




motto: "Polały się me łzy ...
             na mój wiek męski
             wiek klęski..."
                                   /A. Mickiewicz/

wiek męski
to nie wiek klęski
ale naszych zwycięstw pyrrusowych
nieodbytych wypraw do Kolhidy
niezdobytych szczytów możliwości

to wiek pełen
byłych okazji pod nosem
niepoznanych nieznajomych
kobiet które mogły być

wiek dojrzałych
kwaśnych owoców nakazanych
z drzewa niemożności poznania
kto za tym stoi
 
to wiek dojrzały
jak suchy liść pod stopami
gdy piękną mamy jesień
i pogodną
/w sam raz na zapalenie świeczki
przyjacielowi z tamtych lat/

ale nam się łzy nie leją
tylko czasem kilka kropel z kieliszka
kapnie na stół
gdy goście śpiewają sto lat
/niepomni dolegliwości wieku starczego/

przecież można jeszcze raz
wyjść na brzeg
morza


DZIEŃ SIĘ DOPALA 2010-12-11

dzień się dopala jak papieros

zaczyna się błyskiem ognia
potem
wciągamy dym czasu w płuca
smakujemy ulotne smugi minut
rozdmuchujemy siebie dookoła
w końcu gasimy dzień
w popielniczce snu

jutro znowu zapalimy
gdyż nie mamy ochoty rozstawać się
z nałogiem życia
chociaż każdy dzień zabija nas
jak papieros


omnipotencja 2010-12-11



myśl
nic nie waży
nie ma długości
nie ma szerokości
głębokość jej też jest wymiarem
urojonym
a zatem jest
niczym



 teologowie upatrują w tym
dowodu na boską
omnipotencję

bo czyż nie jest istotą wszechmocy
stworzyć coś
z niczego




 
 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]